Tablicę upamiętniającą piszącego po polsku Stanisława Jerzego Leca wykonano jedynie w językach ukraińskim i angielskim.

W niedzielę odsłonięto we Lwowie tablicę pamiątkową polskiego aforysty i poety Stanisława Jerzego Leca. W uroczystości wzięli udział m.in. Adam Michnik, mer Lwowa Andrij Sadowy, tłumacz Andrij Pawłyszyn oraz synowie Stanisława Jerzego Leca – Jan i Tomasz.



Dwujęzyczną tablicę – w językach ukraińskim i angielskim – umieszczono na fasadzie kamienicy przy ulicy Słowackiego 6, gdzie w latach 1920-34 i 1939-41 mieszkał Lec z rodziną. Na tablicy znalazła się fotografia aforysty, krótka prezentacja jego osoby oraz jeden z aforyzmów.

Ceremonię odsłonięcia tablicy prowadził kontrowersyjny ukraiński tłumacz Andrij Pawłyszyn, który mówił, że Lec był synem austriackiego szlachcica i polskiej Żydówki, a pisał w języku polskim. „Dzisiaj upamiętniamy postać jednego z nadzwyczajnych synów lwowskiej ziemi, poety i aforysty Jerzego Leca. Nieprzypadkowo na tablicy umieszczono jeden z najciekawszych aforyzmów Leca o tym, że chciał być lokalnym pisarzem. Bo światowym pisarzem i tak został.” – mówił Pawłyszyn.

Mer Lwowa Sadowy podkreślał miłość do życia Leca a Adam Michnik aktualność jego twórczości. Głos zabrali także Tomasz Lec i konsul RP we Lwowie Marian Orlikowski.

Ze słów Michnika podczas odsłonięcia tablicy, cytowanych przez stronę internetową rady miasta Lwowa wynika, że inicjatorem umieszczenia tablicy był rosyjski pisarz i publicysta Wiktor Szenderowicz. W sobotę Szenderowicz prezentował w Pałacu Potockich we Lwowie projekt albumu „Lec. XX wiek”. Wydany w językach rosyjskim, polskim i ukraińskim album zawiera 75 aforyzmów Leca wraz z wysokiej jakości zdjęciami dokumentalnymi. Szenderowicz planuje wydanie albumu także w języku niemieckim.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: We Lwowie odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą Wojciechowi Kilarowi

Kresy.pl / zaxid.net / Kurier Galicyjski / citi-adm.lviv.ua

Reklama

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. ProPatria
    ProPatria :

    Szkoda, że nie dodano jeszcze hindi, urdu i dialektu suahili. Jakże w ZAWSZE WIERNYM POLSCE LWOWIE mógłby być przewodnik czy jakiekolwiek napisy po polsku, świadczące o polskości tego miasta. Stepowa dzicz robi wszystko, by materialnie i niematerialnie (w tym w szczególności z pamięci) wymazać bezprawne przywłaszczenie poprzez mordy i grabież tego POLSKIEGO miasta. Ponadto skala bezczelności motłochu i poniżania Polaków stale wzrasta. Czy ktoś sobie wyobraża przedstawiciela banderlandu podczas odsłonięcia tablicy w języku polskim i angielskim ?? Tu poniżyli polskojęzycznego szechtera, lecz swołocz traktuje go jako przedstawiciela Polski…