Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rozmowy miały dotyczyć możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą i stanowić część nieoficjalnego kanału komunikacji utrzymywanego od 2024 roku. W spotkaniu uczestniczyli byli niemieccy politycy oraz osoby związane z rosyjskimi władzami. Prezydent Azerbejdżanu oświadczył, że jego rząd nie wiedział o tej inicjatywie i dowiedział się o niej dopiero z gazet.
We wtorek podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew potwierdził, że w dniach 12–14 lipca w Baku przebywali jednocześnie byli wysocy rangą niemieccy urzędnicy oraz przedstawiciele związani z władzami Rosji. Podczas nieoficjalnego spotkania miały być omawiane możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą, jednak władze Azerbejdżanu nie zostały poinformowane o rozmowach.
Alijew poinformował, że wiadomość o spotkaniu dotarła do władz Azerbejdżanu dopiero po publikacji brytyjskiego dziennika. Przed wyjazdem do Berlina prezydent polecił azerskiej służbie granicznej sprawdzić, czy wskazane osoby rzeczywiście przebywały w tym samym czasie w Baku.
Zaledwie dzień po zakończeniu mistrzostw świata w piłce nożne organizowanych wspólnie przez Kanada i USA, Donald Trump rozpoczął nową rundę wojny handlowej między nimi.
Prezydent USA Donald Trump nałożył 50 proc. cła na szeroką gamę towarów importowanych z Kanady. Jak stwierdził uczynił to w reakcji na „nierówne traktowanie” amerykańskich samochodów, nabiału i alkoholu przez kanadyjską politykę celną. Cła obejmują również towary codziennego użytku, takie jak wino i kije hokejowe, a także towary przemysłowe, takie jak cement. Ominięte zostaną jednak niektóre kluczowe towary eksportowe Kanady, takie jak surowce kopalne i ryby, zrelacjonowało BBC.
Biały Dom poinformował, że cła wejdą w życie za 30 dni. Z kolei premier Kanady Mark Carney odpowiedział, że jego rząd jest gotowy do „zintensyfikowania” rozmów handlowych ze Stanami Zjednoczonymi w nadchodzących tygodniach.
Kościół katolicki 21 lipca wspomina św. Wawrzyńca z Brindisi – kapucyna, kaznodzieję, teologa i dyplomatę, który przemierzał Europę, broniąc katolickiej nauki w epoce reformacji.
Choć pozostaje znacznie mniej znany niż św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa z Ávili, należy do wąskiego grona świętych obdarzonych tytułem doktora Kościoła.
Przyszły święty urodził się 22 lipca 1559 roku w Brindisi na południu Italii jako Giulio Cesare Russo. Po śmierci ojca kształcił się pod opieką franciszkanów, a następnie przeniósł się do Wenecji. W 1575 roku wstąpił do kapucynów, przyjmując imię Wawrzyniec. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1582 roku.
Policjanci z Ryk i funkcjonariusze Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego zlikwidowali nielegalny punkt gier hazardowych. W lokalu zabezpieczono cztery automaty, gotówkę oraz amunicję, a 26-letni obywatel Ukrainy trafił do aresztu. (więcej…)
Niektóre rodzaje sił zbrojnych USA mogą w najbliższym czasie utracić zdolność do finansowania bieżącej działalności – ostrzegła przewodnicząca senackiej Komisji Środków Budżetowych Susan Collins.
Sekretarz obrony Pete Hegseth zapowiedział, że bez pilnego zwiększenia finansowania wojsko będzie musiało ograniczyć szkolenia.
O sytuacji finansowej amerykańskich sił zbrojnych rozmawiano we wtorek, 21 lipca, podczas posiedzenia komisji w Waszyngtonie. Przedmiotem obrad był wniosek administracji prezydenta Donalda Trumpa z czerwca tego roku o przyznanie dodatkowych środków na wydatki wojskowe oraz inne pilne potrzeby państwa.
Polscy naukowcy opracowali koncepcję hybrydowego układu napędowego dla armatohaubicy Krab i bojowego wozu piechoty Borsuk. Rozwiązanie miałoby uniezależnić produkcję od zagranicznych dostawców i znacząco obniżyć koszty, ale do budowy demonstratora potrzeba około 20 mln zł. (więcej…)
bandersuki chca tez kawal Polski, a swoim syfem teraz nie umieja rzadzic
Skąd pochodzi i co oznacza nazwa „Ukraina”?
http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/ukraina.html
„Bardzo często autorzy ukraińscy opisując wydarzenia dotyczące okresu IX-XIV wieku nieustannie używają terminu „Ukraina” dla oznaczenia rozległego terytorium południowo-wschodniej Europy, a ludność tego kraju nazywają „narodem ukraińskim”. Jednak analizując dawne teksty źródłowe można stwierdzić, że wówczas w języku słowiańskim ukraina oznaczała jedynie ziemię pograniczną, kresową, poszczególnych państw. Stąd i Kijów, i Polska, i Halicz, i Psków, i Połock, i Moskwa, i inne księstwa miały swoją ukrainę, czyli że był to rzeczownik pospolity, nie zaś własny. W tym kontekście ukraina to jak podaje Zygmunt Gloger: „każda ziemia na kraju czyli na krańcu, u granicy, u kraju państwa położona.” Termin ukraina,jeśli chodzi o część południową wschodniej Europy , po XIII wieku na długo znika ze źródeł. Imieniem własnym staje się dopiero na przełomie XVI—XVII stulecia; oznaczać będzie wtedy jedynie województwa kijowskie, bracławskie, czernihowskie, które to ziemie w XVII wieku stanowiły kresy państwa polsko-litewskiego. Jednak nawet wtedy nazwa „Ukraina” nie stała się urzędową a jedynie nazwą o charakterze topograficzno-geograficznym i nie oznaczała nic więcej jak tylko część ziem ówczesnej Rzeczypospolitej jak Mazowsze czy Pokucie. Tak więc wbrew temu co nieraz twierdzi ukraińska propaganda, historycznie ani Podole, ani Wołyń, ani ziemia halicko-lwowska, ani tym bardziej przemyska nigdy mianem Ukrainy nie były objęte. Przyjmując za punkt wyjścia trafny pogląd sformułowany przez D.Doroszenkę (Narys istoriji Ukrajiny – 1932 r.) o tym, że – „rozstrzygające znaczenie dla nazwania tak lub inaczej jakiegoś narodu musi mieć to jak on sam siebie nazywa i jak chce być nazywany”, oraz analizując żródła historyczne można stwierdzić, że aż do przełomu XVI-XVII stulecia nie istniała Ukraina jako imię własne czy pojęcie geograficzne i nie istniał naród ukraiński. Naród ten uformował się w czasach daleko późniejszych. Ponadto faktem jest, że żadna część ludności obrządku wschodniego zamieszkała na omawianych terenach nigdy, przez cały ciąg dziejów (aż do XX w.) nie nazywała siebie, ani nie była określana przez sąsiadów mianem ukraińskiej. Źródła uważają ją stale za Ruś, albo określają nazwami grodów (Haliczanie, Włodzimiercy itp.). Określenie „naród ukraiński” zostało po raz pierwszy wprowadzone do historiografii dopiero na przełomie XIX i XX wieku przez ukraińskiego historyka, wolnomularza, polityka i „wychowańca rosyjskiej szkoły antypolskiej” M.Hruszewskiego. Wbrew prawdzie historycznej a wyłącznie ze względów politycznych ujął on w jedną całość historyczną rozproszone i różnorodne dzieje tej grupy ludów słowiańskich, które zostały podbite przez Rurykowiczów i nazwał obszary środkowego Podnieprza, Wołynia, Podola i halickiego Podkarpacia „Ukrainą”, zaś różnorodne ludy je zamieszkujące — „narodem ukraińskim”….”
Terytorium Ukrainy w świetle kartografii
http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Kartografia/kartografia.html
„….Przedstawiony wyżej dość pobieżny przegląd map od chwili pojawienia się nazwy „Ukraina” na mapach aż do czasów nam współczesnych pozwala na sformułowanie kilku stwierdzeń w przedmiocie jej stosowania. W pierwszym okresie, trwającym niemal do połowy XVI stulecia, kartografia nie zna zupełnie nazwy „Ukraina”; kraj oznaczony później tą nazwą stanowi na mapach białą plamę, co pozostaje w związku z tym, że w omawianym okresie przedstawiał on niezaludnione niemal i niezagospodarowane stepy.
W miarę zaludniania się południowo – wschodnich rubieży ówczesnego państwa polskiego zjawia się nazwa „Ukraina”, nie oznaczająca bynajmniej jakiejkolwiek odrębności narodowościowej lub politycznej tych ziem, ale jako określenie świeżo zaludnionej i zagospodarowanej dzielnicy, nie posiadającej dotąd innej nazwy, jak tylko „Dzikie Pola”. W dalszym rozwoju ustala się nazwa „Ukraina” na oznaczenie obszarów nad Bohem i Dnieprem. Dlatego też w kartografii, począwszy od mapy le Vasseur’a de Beauplan nazwa „Ukraina” stosowana jest stale dla oznaczenia tych właśnie ziem. Nigdy natomiast nazwa „Ukraina” nie była używana dla oznaczenia np. Ziemi Czerwieńskiej.
W wieku XVIII znika z map napis „Ukraina”, co pozostaje w związku z tendencjami imperialistycznymi państwa rosyjskiego. Na mapach rosyjskich, a następnie również i na mapach wydawanych na zachodzie Europy, zaczęto włączać ziemie ukraińskie do ziem rosyjskich. Dopiero w najnowszej kartografii znowu stosowana jest nazwa „Ukraina”. Jednakowoż i tu momenty polityczne spowodowały nowe odchylenie od nomenklatury historycznej. Nazwę „Ukraina” rozciągnięto również na obszary Ziemi Czerwieńskiej, która — jak wspomniano — nigdy w skład Ukrainy nie wchodziła.
W konkluzji stwierdzić trzeba, iż stosowanie nazwy „Ukraina” jest właściwe i zgodne z prawdą historyczną jedynie dla oznaczenia obszarów nad Bohem i Dnieprem. Położona na zachód od Ukrainy Ziemia Czerwieńska posiada odrębną historię; stanowiła ona od czasów piastowskich istotną i nieodłączną część terytorium polskiego, gdy tymczasem Ukraina do XVI wieku przedstawiała pustynię, położoną na pograniczu między Polską, Moskwą a Siedmiogrodem…..
W świetle przedstawionych wyżej rozważań spotykana w wydawnictwach kartograficznych współczesnych , zwłaszcza propagandowych, nazwa „Ukrainy” na oznaczenie Ziemi Czerwieńskiej jest bezzasadna i sprzeczna z historyczną nomenklaturą tej ziemi ….”
A prokurator Młynarczyk ściga kolejnego Polaka,za jednozdaniowy wpis.”Fan Club” tego prokuratora rośnie w tempie „imponującym”.
To coś nowego, to już nie walczą o Krym i Donbas tylko o Kubań? Ciekawe kiedy ogłoszą światu że Władywostok to ich miasto.
Czesiu, jestes super!
Słuszne spostrzeżenie!!!….
Rodzaj chorobowy schizofrenii o podłożu socjologiczno – politycznym t.j. szowinizm banderowski rozwija się niezwykle szybko!
Wprost proporcjonalnie do rosnącej coraz bardziej biedy tzw. Ukraińców!
Niech sie wpierw zabiora za wyciagniecie swego kraju z bankructwa oraz zakonczenia wojny domowej.
Apropo tzw. roszczeń terytorialnych mających znamiona chorobowe – schizofrenii maniakalnej o podstawie – źródle mające miejsce w szowinizmie banderowskim!
Chciałem Wam podać ciekawą informację.
Otóż niektórzy tzw. Ukraińcy uważają Kraków za staroukraińskie miasto!
Patrz poniżej:
https://kresy.pl/publicystyka/krakow-to-staroukrainskie-miasto/
Byłoby to śmieszne gdyby nie było to prawdziwe!