Ukrainiec i Białorusin próbowali przemycić 200 kg słoniny [+FOTO]

Nietypową próbę przemytu udaremnili ukraińscy strażnicy graniczni i celnicy na przejściu granicznym łączącym Ukrainę z Białorusią. Dwaj mężczyźni próbowali wywieźć na Białoruś prawie 200 kg solonej słoniny – tzw. sała. – podał w środę portal „Wołynśki Nowyny” powołując się na Państwową Służbę Graniczną Ukrainy.

Kontrabandę wykryli na przejściu granicznym Domanowe funkcjonariusze łuckiego oddziału ukraińskiej straży granicznej oraz celnicy. Słoninę znaleziono podczas odprawy samochodów marki Audi i Volkswagen na białoruskich numerach rejestracyjnych. Kierowcami aut byli obywatel Białorusi oraz obywatel Ukrainy.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Przemytnicy ukryli słoninę w przestrzeniach pod zderzakami, w nadwoziu, pod skrzynią biegów oraz w podwójnym dnie bagażnika. Całkowitą wartość zarekwirowanego towaru oszacowano na około 50 tys. hrywien (ok. 7 tys. złotych).

Przypomnijmy, że do podobnej próby przemytu doszło w 2015 roku. W skrytkach autobusu jadącego z Białej Podlaskiej do Brześcia białoruscy pogranicznicy odkryli kilkaset kilogramów wędlin.

Jak pisaliśmy, solona słonina, tzw. sało, jest tradycyjną przystawką kuchni wschodniej. Podawana jest np. z ciemnym chlebem i ogórkiem kiszonym, ale również jest używana do przyrządzania innych potraw. Zdaniem prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki sało jest „najlepszym białoruskim dopingiem”. Przywódca Białorusi tak bardzo ceni sobie ten produkt, że pewną jego porcję podarował nawet kiedyś prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi.

CZYTAJ TAKŻE: Moskwa: słonina z amerykańską flagą w tle

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Kresy.pl / volynnews.com

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz