Reprezentanci Ukrainy nie mogą występować w zawodach na terytorium Rosji. Pozostali ukraińscy sportowcy, według ukraińskich władz, także powinni unikać Rosji.

Minister sportu Ukrainy Ihor Żdanow zabronił reprezentantom Ukrainy w sporcie występowania we wszelkich zawodach rozgrywanych na terenie Federacji Rosyjskiej – wynika z kopii rozporządzenia, które Żdanow zamieścił w środę na Facebooku.



W rozporządzeniu zabroniono członkom reprezentacji narodowych Ukrainy w sporcie brania udziału we wszelkich zawodach, które odbywają się w Rosji. Zabronione jest nawet organizowanie na terenie Federacji Rosyjskiej obozów szkoleniowo-treningowych.

Dokument zaleca także wszystkim sportowym federacjom wstrzymanie się przed wysyłaniem sportowców na zawody w Rosji. Ponadto zapowiedziano w nim, że ukraińskie władze zwrócą się do międzynarodowych federacji sportowych o nieprzyznawanie Rosji organizacji międzynarodowych zawodów. „Agresorzy i przestępcy muszą być wygnani z aren światowego sportu” – napisał Żdanow na Facebooku.

Jak podkreślił w swoim wpisie, rozporządzenie ma związek z przyjętą w styczniu br. przez ukraiński parlament ustawą o reintegracji Donbasu, w której określono Rosję jako „państwo-agresora”. Ukraiński minister przypomniał, że dwa lata temu wprowadzono częściowy zakaz występowania ukraińskich sportowców w Rosji – dotyczył on jednak tylko zawodów komercyjnych a nie oficjalnych zmagań o randze międzynarodowej.

„Chcę dodać, że zawody w Rosji, ze względu na wewnętrzną i zewnętrzną politykę tego państwa, są po prostu niebezpieczne dla naszych sportowców”. – stwierdził Żdanow.

Przypomnijmy, że w październiku ub. roku, po tym jak reprezentacja Ukrainy odpadła z eliminacji do finałów mistrzostw świata w piłce nożnej w Rosji, wysoki urzędnik ukraińskiego MSW Zorian Szkiriak dopatrzył się w tym pozytywu. „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Widocznie tak było trzeba, żebyśmy nie trafili na MŚ w Mordorze, do samego gniazda wroga. Teraz wszystkie spory, czy bojkotować [MŚ – red.] same się rozwiązały.” – pisał wówczas Szkiriak w mediach społecznościowych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina wydaliła rosyjskich sportowców za bezprawne odwiedzenie Krymu

Kresy.pl

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz