Andrij Jermak spotkał się w Waszyngtonie z Keithem Kelloggiem, przekazując informacje o rozmowach z Rosją w Stambule. Omawiano również pomoc wojskową dla Ukrainy i dalsze kroki dyplomatyczne. Strona rosyjska przedstawiła dwa scenariusze zawieszenia broni.
3 czerwca w Waszyngtonie odbyło się spotkanie szefa Biura Prezydenta Ukrainy, Andrija Jermaka, ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA na Ukrainę i Rosję, Keithem Kelloggiem. W trakcie rozmów Jermak przedstawił wyniki bezpośrednich rozmów między delegacjami Rosji i Ukrainy, które miały miejsce 2 czerwca w Stambule.
— „W Waszyngtonie, razem z zespołem, spotkałem się ze Specjalnym Przedstawicielem USA ds. Ukrainy i Rosji Kelloggiem. Omówiliśmy sytuację na froncie, wyniki spotkań w Stambule, znaczenie wzmocnienia sankcji wobec Rosji i pomocy obronnej” – napisał Jermak w serwisie X.
У Вашингтоні разом з командою зустрівся із Спеціальним представником США з питань України та росії @generalkellogg.
Обговорили ситуацію на фронті, результати зустрічей в Стамбулі, важливість посилення санкцій проти росії та оборонну допомогу Україні. pic.twitter.com/nrMz4y8pvq
— Andriy Yermak (@AndriyYermak) June 3, 2025
Jermak podkreślił, że rozmowy dotyczyły także kwestii pomocy wojskowej dla Kijowa. Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że jego kraj był gotów zapłacić Stanom Zjednoczonym 15 mld dolarów za dziesięć systemów Patriot, jednak władze USA odmówiły ich sprzedaży. Szef biura Zełenskiego zaznaczył, że obie strony spotkania w Waszyngtonie potwierdziły wolę dalszej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa oraz utrzymywania presji międzynarodowej na Rosję. „Głęboko cenimy nasze strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi. Nadal współpracujemy, aby bronić suwerenności Ukrainy i przywrócić pokój” – dodał.
Rozmowy w Stambule między delegacjami Rosji i Ukrainy odbyły się 2 czerwca i trwały nieco ponad godzinę. Komunikacja prowadzona była po rosyjsku. W trakcie spotkania obie strony wymieniły się dokumentami przedstawiającymi ich wizje zakończenia konfliktu. Jak poinformował Władimir Medinski, asystent prezydenta Rosji i przewodniczący rosyjskiej delegacji, strona rosyjska przekazała projekt memorandum podzielonego na dwie części.
Pierwszy scenariusz przewidywał całkowite wycofanie sił ukraińskich i innych formacji zbrojnych z terytorium uznawanego przez Rosję, w tym obwodów chersońskiego i zaporoskiego, Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej. Dokument zakładał również wycofanie wojsk ukraińskich na uzgodnioną odległość od granic Federacji Rosyjskiej.
Druga propozycja miała postać pakietu dziesięciu punktów. Wśród nich znalazły się m.in. zakaz ponownego rozmieszczania wojsk ukraińskich, z wyjątkiem wycofania na ustaloną odległość od granicy Rosji, wstrzymanie mobilizacji oraz rozpoczęcie procesów demobilizacyjnych. Memorandum przewidywało także zaprzestanie zagranicznej pomocy wojskowej dla Ukrainy, w tym usług wywiadowczych i komunikacji satelitarnej, a także zakaz obecności wojsk innych państw na terytorium Ukrainy oraz udziału zagranicznych specjalistów w działaniach zbrojnych po stronie Kijowa.
Przed spotkaniem w Stambule strona ukraińska wyrażała nadzieję, że przedstawiciele USA lub państw europejskich wezmą udział w negocjacjach. Rzeczniczka Departamentu Stanu Tammy Bruce stwierdziła jednak, że rozmowy powinny być prowadzone bezpośrednio między Kijowem a Moskwą.
W kontekście relacji amerykańsko-ukraińskich odnotowano również wcześniejszą wypowiedź Keitha Kellogga dla ABC News, w której zadeklarował gotowość USA do rozmów na temat nierozszerzania NATO na wschód, jeśli stanie się to warunkiem zakończenia wojny na Ukrainie. Wskazał również, że członkostwo Ukrainy w Sojuszu nie jest obecnie rozważane.
Zobacz także: Ukraina podłącza się do „wojskowego Wi-Fi” NATO: krok w stronę pełnej interoperacyjności
Kresy.pl/X































