Krym, cierpiący dotąd z powodu suszy i odcięcia dostaw wody przez Ukrainę, nawiedziły gwałtowne ulewy. Pod wodą znalazły się m.in. Kercz i Jałta. Spotkało się to ze specyficznym komentarzem szefa Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy Ołeksija Daniłowa.

Jak podaje Interfax, w czwartek na Krym uderzył cyklon. W ciągu dnia na wschodzie półwyspu spadła dwumiesięczna norma opadów. Władze wprowadziły stan sytuacji nadzwyczajnej. Zalanych zostało około 350 domów, ewakuowano prawie 1,4 tys. osób. Nastąpiły przerwy w dostawach energii, gazu i wody. Najbardziej ucierpiał Kercz, gdzie po wielu ulicach można było poruszać się tylko łodziami. W piątek wieczorem ulewy zaczęły się na południu Krymu, w ciągu doby spadła tam trzymiesięczna norma opadów. W Jałcie rzeki wystąpiły z brzegów, na niektórych ulicach woda sięgała po pas. Potoki wody porywały zaparkowane samochody. W mieście, które zostało zamknięte, ogłoszono stan nadzwyczajny. Według najnowszych danych zalanych zostało około 60 prywatnych gospodarstw domowych, 24 budynków mieszkalnych, ewakuowano 50 osób, a osiem osób zostało rannych. Według Interfaxu w Jałcie w związku z powodzią zginęła jedna osoba. Nie działają wodociągi, niektóre rejony nie mają prądu i gazu.

Ukraińskie media podają, że w piątek podczas briefingu prasowego sytuację na Krymie skomentował sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony (RNBO) Ukrainy Ołeksij Daniłow. Zapytany o to przez dziennikarzy, powiedział:

„Bardzo chcielibyśmy mieć wpływ na wszystko, ale mamy swoje pełnomocnictwa i jesteśmy ograniczeni prawem i Konstytucją Ukrainy. Nie możemy wpływać na pogodę i klimat. (…) Wiecie, że Półwysep Krymski prosił o wodę przez długi czas – a dziś jest tam tyle wody, że nawet nie wiedzą, co z nią zrobić. A wczoraj w ukraińskim Kerczu, a dziś w ukraińskiej Jałcie niestety doszło do następującej sytuacji: Pan Bóg dał im od razu za dużo wody”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Po 2014 roku Ukraina wstrzymała dostawy wody na zajęty przez Rosjan Krym. Do tego czasu większość dostaw wody na półwysep (nawet 85 proc.) była dostarczana z Dniepru przez Kanał Północnokrymski. Od 2019 roku w związku z suszą niedobory wody na Krymie stały się jeszcze bardziej odczuwalne. W Symferopolu i 39 innych krymskich miejscowościach wprowadzono czasowe ograniczenia w dostawach wody. Jednocześnie rosyjskie władze zaczęły szukać sposobów na uzupełnienie niedoborów wody, na przykład poprzez drążenie studni głębinowych.

Kresy.pl / interfax.ru / gordon.ua

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz