Białorusin Michaił Żyznieuski, który zginął w Kijowie 22. stycznia 2014 roku, był członkiem skrajnie nacjonalistycznej ukraińskiej organizacji UNA-UNSO. Podczas wydarzeń na Majdanie m.in. pozował z flagą neonazistowskiej organizacji Misanthropic Division. Według oficjalnej wersji, został zastrzelony przez milicję podczas starć na ulicy Hruszewskiego.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko nadał pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy Michaiłowi Żyznieuskiemu, Białorusinowi, który był jedną z pierwszych ofiar na Majdanie w 2014 roku.

O przyznaniu nagrody poinformował sam Poroszenko na Twitterze. Została ona wręczona rodzicom Żyznieuskiego.

Nadanie cudzoziemcowi tego tytułu było możliwe po zmianie ukraińskiego prawa, które wcześniej pozwalało na nagradzanie tytułem Bohatera Ukrainy jedynie obywateli Ukrainy. Od maja br. mogą go otrzymywać także obywatele innych krajów, którzy zostali zabici na Majdanie w 2014 roku.

Żyznieuski, który zginął w Kijowie 22. stycznia 2014 roku był członkiem skrajnie nacjonalistycznej ukraińskiej organizacji UNA-UNSO. Podczas wydarzeń na Majdanie m.in. pozował z flagą neonazistowskiej organizacji Misanthropic Division. Według oficjalnej wersji, został zastrzelony przez milicję podczas starć na ulicy Hruszewskiego.

Jak pisaliśmy taka wersja śmierci Żyzniewskiego budzi wątpliwości. W styczniu 2015 roku pierwszy zastępca szefa Departamentu Śledczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy, Witalij Sakal informował, że pierwsze ofiary Majdanu, w tym Żyznieuski, nie zginęły od kul milicjantów, lecz zostały zabite z innej broni. Według Sakala, ukraińska milicja nie dysponowała takiego rodzaju bronią jak ta, z której oddano śmiertelne strzały.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W lutym br. pochodzący z Wołynia Iwan Morozowski, który brał udział w protestach na Majdanie i został w ich trakcie ranny, przyznał w rozmowie z portalem volynnews.com, że protestujący „majdanowcy” używali broni palnej. Wspominając strzały na Majdanie mówił, że „ogień był z trzech stron”. – Oczywiście, strzelał Berkut, strzelali również protestujący, ale byli i tacy, którzy strzelali i do jednych i do drugich – to fakt. Uwierzcie człowiekowi, który widział to na własne oczy –mówił uczestnik Majdanu. Jego zdaniem, to samo dotyczyło milicji: – [jej] większa część podporządkowała się Janukowyczowi, ale byli tacy, którzy podporządkowali się opozycji – i właśnie na nich spoczywa odpowiedzialność za pierwsze ofiary na Majdanie. Mam na myśli Nihojana i Żyznieuskiego.

Niektóre polskie media, które całkowicie opowiedziały się za ostatnim Majdanem i wspierały protesty, wyrażały się o Żyznieuskim z dużym uznaniem, traktując go jak prawdziwego bohatera. Podkreślano także, że miał polskie pochodzenie. Przy wsparciu TV Biełsat, finansowanej przez polski rząd i kierowanej przez Agnieszkę Romaszewską, powstał film nakręcony przez Michaiła Arszańskiego pt. „Michaił Żyznieuski. Bojownik światła”.

Kresy.pl / Hromadske

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz