Kilkaset osób zebrało się w piątek wieczorem pod siedzibą prezydenta Ukrainy w Kijowie na ulicy Bankowej protestując przeciwko rzekomemu uznaniu przez ukraińskie władze separatystów z Donbasu za partnera w rozmowach pokojowych.

Jak podaje portal Ukraińska Prawda, pod siedzibą prezydenta zebrało się kilkuset osób, w tym w emblematami partii „Hołos” i „Swoboda”. Wśród nich był lider „Hołosu” Swiatosław Wakarczuk. Ludzie trzymali plakaty z napisami takimi jak „Nie dla rozmów z terrorystami”. Krzyczano „hańba!” i „Zełenski, wyjaśnij!”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Miting został sprowokowany przez opublikowanie wcześniej w piątek przez portal informacyjny gazety „Dzerkało Tyżnia” kopii dokumentów podpisanych podczas ostatnich rozmów w Mińsku m.in. przez oficjalnego przedstawiciela Ukrainy, byłego prezydenta Leonida Kuczmę. Część ukraińskich mediów twierdziła, że jest to dokument, w którym Ukraina „uznała podmiotowość prawną” separatystów. Nacjonalistyczny deputowany z frakcji Europejskiej Solidarności Wołodymyr Wjatrowycz napisał nawet z tego powodu doniesienie do organów ścigania na kierownika biura prezydenta Andrija Jermaka oraz Leonida Kuczmę zarzucając im „zdradę państwa”.

Na dokumentach faktycznie widnieją także podpisy przedstawicieli separatystów opisanych jako „pełnomocni przedstawiciele oddzielnych rejonów” obwodów ługańskiego i donieckiego.

Później Andrij Jermak tłumaczył, że dokumenty nie oznaczają „prawnego uznania” separatystycznych republik. Jednocześnie potwierdził to, co m.in. zapisano w nich, że Trójstronna Grupa Kontaktowa zamierza utworzyć radę konsultatywną złożoną z mieszkańców okupowanych i nieokupowanych terytoriów Ukrainy, która będzie organem doradczym podgrupy politycznej grupy kontaktowej i omówi kwestie przewidziane w umowach mińskich, takie jak reforma konstytucji dotycząca decentralizacji.

Jak pisaliśmy, w październiku 2019 roku 40 proc. Ukraińców uważało, że w Donbasie toczy się wojna pomiędzy Ukrainą a Rosją. Niemal tyle samo (39 proc.) opowiadało się przeciwko oficjalnym rozmowom z przedstawicielami separatystycznych republik.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Ukraińscy nacjonaliści poturbowali urzędnika za nazwanie konfliktu w Donbasie „wewnętrznym” [+VIDEO]

Kresy.pl / pravda.com.ua / zaxid.net

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz