Rząd Ukrainy zaplanował na tę jesień ofensywę legislacyjną, która ma zmienić kraj. Jedną z wprowadzanych reform ma będzie e-administracja.

Rada ministrów Ukrainy uchwaliła uchwaliła dokument, w którym zakłada się pełną cyfryzację usług publicznych do 2020 roku. Poinformował o tym w sieci społecznościowej premier Wołodymyr Hrojsman.



Przed chwilą rząd uchwalił główny e-dokument kraju – koncepcję rozwoju e-administracji do 2020 roku, która wyznacza główne cele, priorytetowe kierunki oraz działania cyfrowej transformacji na najbliższe 3 lata. – napisał szef ukraińskiego rządu.

Hrojsman zapowiedział, że do końca roku ludność Ukrainy oraz przedsiębiorcy będą mogli w formie elektronicznej zarejestrować dziecko lub ślub, załatwić zezwolenie i licencję przewozową, zezwolenie na obrót wyrobami tytoniowymi i alkoholowymi, rejestrację samochodu itp. Do 2020 roku będzie działała technologia mobilnej identyfikacji MobileID oraz automatyczna wymiana danych pomiędzy różnymi urzędowymi bazami danych, „zgodnie z najlepszymi praktykami Unii Europejskiej”.

Ukraiński premier nazwał e-administrację kluczem do reform na Ukranie.

Elektroniczna reforma jest jedną z pięciu reform, które rząd Hrojsmana zamierza zainicjować tej jesieni. Oprócz niej zaplanowano także reformę emerytur, oświaty, służby zdrowia oraz reformę sprawozdawczości finansowej, która ma ocieplić klimat dla prowadzenia biznesu.

W maju br. Międzynarodowy Fundusz Walutowy uzależnił przyznanie czwartej transzy kredytu dla Ukrainy od dopracowania i przyjęcia przez Radę Najwyższą Ukrainy wielu ważnych ustaw. Przedstawiciele Funduszu precyzowali, że chodzi o reformy emerytalną, rolną, prywatyzacyjną i antykorupcyjną.

Przypomnijmy, że niedawno przegłosowana reforma oświatowa wywołała międzynarodowe oburzenie z powodu ograniczenia praw mniejszości narodowych do nauczania w ojczystym języku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Czytaj także: Państwa G7 naciskają na Ukrainę ws. reform

Kresy.pl / Espreso / Facebook

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz