Francja dołącza do USA w staraniach o dostęp do ukraińskich złóż mineralnych – powiedział francuski minister obrony Sébastien Lecornu w wywiadzie dla France Info.
Francja zabiega o dostęp do ukraińskich zasobów mineralnych do celów wojskowych. Negocjacje w tej sprawie mają już trwać od października ubiegłego roku – ujawnił francuski minister obrony Sébastien Lecornu, wskazując, że Stany Zjednoczone nie są jedynym graczem.
Przypominamy, że Waszyngton zażądał od Ukrainy utworzenia specjalnego funduszu zarządzającego jej zasobami naturalnymi. Mimo że umowa została wstępnie zaakceptowana przez obie strony, to ze względu na kłótnię, która wybuchła między Donaldem Trumpem i Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu, porozumienie ws. surowców zostało zawieszone.
Szef francuskiego resortu nie sprecyzował, jakich dokładnie surowców poszukuje Francja.
Lecornu powiedział: „Mówimy o tym problemie dla naszych własnych francuskich potrzeb. Mamy przemysł obronny, który będzie potrzebował dostępu do określonej liczby surowców w nadchodzących latach”. Dodał, że prezydent Emmanuel Macron zlecił mu rozpoczęcie rozmów i rozmawiał bezpośrednio ze swoim ukraińskim odpowiednikiem w ramach wysiłków na rzecz zwiększenia liczby krajów, w których wydobywa się rzadkie minerały.
Polityk wskazał, że Francja mogłaby ewentualnie kupić minerały z Ukrainy, ponieważ Paryż nie szuka do nich dostępu jako sposobu na odzyskanie miliardów euro wojskowej i innej pomocy, którą dostarczył, aby wzmocnić obronę Ukrainy.
Zobacz: Waltz o warunku wobec Zełenskiego – ma zgodzić się na zakończenie wojny
Kresy.pl/apnews.com






























