Niedzielny atak na obwód winnicki został przeprowadzony przez Rosjan za pomocą najnowocześniejszych pocisków Ch-47M Kinżał (Kindżał) - podaje dowództwo siły powietrznych Ukrainy. Podkreślono, że armia ukraińska nie dysponuje zasobami obrony przeciwlotniczej, które mogłyby skutecznie przeciwstawiać się Kinżałom.

W oświadczeniu dowództwa sił powietrznych Ukrainy podkreślono, że "to najnowocześniejszy typ rakiet w rosyjskim uzbrojeniu. Po wprowadzeniu do służby w 2018 roku wyprodukowano ich zaledwie kilkadziesiąt". Pociski są przenoszone przez samoloty MiG-31, Tu-22M3 i Tu-160. Za ich pomocą Rosjanie przeprowadzili niedzielny atak na obwód winnicki. Dowództwo sił powietrznych Ukrainy przyznało, że armia ukraińska nie dysponuje środkami obrony przeciwlotniczej, które mogłyby skutecznie przeciwstawiać się Kinżałom.

"Charakterystyka taktyczna i techniczna tego pocisku nie pozwala istniejącym środkom obrony powietrznej Sił Zbrojnych Ukrainy na skuteczne jego wykrycie i zniszczenie" - wskazano.

Wbrew przypuszczeniom, wypuszczony z więzienia były dowódca kompanii "Tornado" Rusłan Oniszczenko, nie trafił na front wojny ukraińsko-rosyjskiej. On sam twierdzi, że ukraińska armia nie chce go z powodu jego kryminalnej przeszłości.

Jak podawaliśmy w lipcu, Rusłan Oniszczenko, dowódca niesławnej ukraińskiej kompanii ochotniczej „Tornado”, rozformowanej w związku z popełnianiem zbrodni w 2014 roku, został wypuszczony z ukraińskiego więzienia. Oniszczenko deklarował chęć walki z Rosjanami, więc pojawiły się przypuszczenia, że wyszedł zza krat pod warunkiem wzięcia udziału w wojnie.

Okazało się jednak, że były dowódca "Tornado" wyszedł z więzienia, ponieważ odbył wystarczającą część kary pozwalającą na ubieganie się o warunkowe zwolnienie. Poręczyli za niego były dysydent z czasów ZSRR, były ukraiński deputowany Stepan Chmara i jego małżonka.

Blok energetyczny o mocy 910 megawatów w Jaworznie został czasowo odstawiony w związku z koniecznością przeprowadzenia pełnego procesu oczyszczenia kotła oraz odżużlacza. Jeszcze w tym tygodniu jednostka wznowi produkcję energii - przekazała Grupa Tauron, do której należy blok.

Onet poinformował w poniedziałek o awarii bloku w Jaworznie, skutkującej przerwą w produkcji prądu. Portal podał, że powodem jest uszkodzenie odżużlacza. Onet napisał w ubiegłym tygodniu, że może dojść do awarii bloku z powodu złej jakości spalanego węgla. Medium powołało się na informacje wykonawcy bloku, firmy Rafako. W poniedziałek Grupa Tauron wydała oświadczenie w opisywanej sprawie. "W związku z koniecznością przeprowadzenia pełnego procesu oczyszczenia kotła oraz odżużlacza, blok o mocy 910 MW został odstawiony. Ze względu na konieczność uprzedniego wychłodzenia kotła - aby ekipy mogły przeprowadzić konieczne prace wewnątrz - kluczowe prace prowadzone są etapowo" - przekazano.

"Ze względu na okres letni i temperaturę otoczenia, proces ten trwa odpowiednio dłużej. Proces ten nie powoduje konieczności długiego postoju bloku, ponowna synchronizacja jednostki z siecią elektroenergetyczną jest zaplanowana jeszcze na ten tydzień. Jednocześnie protestujemy przeciwko formie, polegającej na straszeniu odbiorców krzykliwą treścią oraz tytułem w tematach tak ważnych, jak bezpieczeństwo energetyczne kraju" - podano w oświadczeniu.

Bloomberg USA: Donald Trump i Republikanie znacząco obniżą podatki jeszcze przez Bożym Narodzeniem kapitału

Stany Zjednoczone dostarczą rządowi Ukrainy dodatkowe 4,5 miliarda dolarów pomocy finansowej. Wcześniej Ukraina otrzymała od USA 4 mld dolarów takiej pomocy, nie licząc pomocy wojskowej - informuje agencja Reutera.

Jak podała w poniedziałek amerykańska Agencja ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID) USA przekażą Ukrainie dodatkowe 4,5 mld dolarów wsparcia budżetowego. Finansowanie, koordynowane z Departamentem Skarbu USA za pośrednictwem Banku Światowego, trafi do rządu Ukrainy w transzach, poczynając od 3 mld dolarów w sierpniu.

Wcześniej Ukraina otrzymała w ramach tej pomocy 1,3 mld dolarów w czerwcu i 1,7 mld dolarów w lipcu.

Agenci Federalnego Biura Śledczego (FBI) wkroczyli w poniedziałek do należącej do byłego prezydenta USA posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie.

Informację o akcji śledczych podał na portalach społecznościowych sam Donald Trump. Napisał on o "dużej liczbie" agentów FBI, którzy wkroczyli do jego posiadłości w poniedziałek w ramach "niezapowiedzianego rajdu". Jak podała informująca o sprawie telewizja Al Jazeera agenci przeprowadzili w Mar-a-Lago przeszukanie. Trump ocenił, że przeszukanie "nie było niezbędne, ani potrzebne".

W czasie przeszukania byłego prezydenta nie było w posiadłości. Był widziany jak w poniedziałek opuszcza swoje mieszkanie w Nowy Jorku.

Musimy pokonać zagrożenie imperializmem w UE. Potrzebujemy głębokiej reformy, która przywróciłaby dobro wspólne i równość na pierwsze miejsce wśród zasad Unii - napisał premier Mateusz Morawiecki w tekście opublikowanym w poniedziałek na portalu brytyjskiego tygodnika "The Spectator". "Mamy do czynienia z formalną demokracją, a de facto oligarchią, w której władzę sprawują najsilniejsi" - zaznaczył, wskazując na Niemcy i Francję.

Premier Mateusz Morawiecki wskazał, że wojna na Ukrainie obnażyła prawdę nie tylko o Rosji, ale też o UE, która nie chciała słuchać ostrzeżeń płynących m.in. z Polski. "Wielu nie chciało dostrzec, że państwo Władimira Putina nadal ma imperialistyczne zapędy. Teraz muszą zmierzyć się z faktem, że w Rosji odżyły demony XIX i XX wieku: nacjonalizm, kolonializm, totalitaryzm. Ale wojna na Ukrainie obnażyła też prawdę o Europie. Europejscy przywódcy dali się zwabić Władimirowi Putinowi. W następstwie inwazji na Ukrainę są w szoku" - wskazał Morawiecki.

Jego zdaniem powrót imperializmu Rosji nie powinien dziwić, ponieważ przez prawie dwie dekady odbudowywała swoją pozycję na oczach Zachodu. "Ten zaś, zamiast zachować rozsądną czujność, zapadł w geopolityczną drzemkę i wolał nie widzieć problemu niż zawczasu stawić mu czoło" - wskazał.

Pomóż nam dziś dopłynąć do brzegu! Nasz Dzienny koszt wynosi 723 PLN. Do Tej Pory zebraliśmy 365 PLN.
Załoga portalu Kresy.pl
50%