Żołnierz rosyjskiej armii, który odmówił wyjazdu do strefy działań wojennych na Ukrainie, spędzi rok i osiem miesięcy w kolonii karnej.
Wyrok taki wydał w środę 35. wojskowy sąd garnizonowy w Pietropawłowsku Kamczackim, na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Uznał on Aleksieja Brieusowa za winnego niewykonania polecenia naczelnika w stanie wojennym, w czasie wojny lub w warunkach konfliktu zbrojnego lub działań bojowych, a także odmowy udziału w działaniach zbrojnych lub działaniach wojennych, podała rosyjskojęzyczna redakcja BBC.
6 października bieżącego roku żołnierz wojskowego wydziału śledczego Komitetu Śledczego Rosji „wiedząc o ogłoszonej w Federacji Rosyjskiej mobilizacji, nie chcąc brać udziału w działaniach wojennych, odmówił udziału w działaniach wojennych” – BBC zacytowało orzeczenie sądu.
Żołnierz mógł zostać skazany ponieważ Duma Państwowa znowelizowała w tym roku rosyjski kodeks karny rozszerzających kary stosowane wobec żołnierzy w warunkach stanu wojennego i mobilizacji także w sytuacji enigmatycznych działań zbrojnych prowadzonych przez rosyjską armię.
“Niezastosowanie się do polecenia dowódcy w warunkach konfliktu zbrojnego jest czynem mniejszej wagi, kara pozbawienia wolności może być orzeczona tylko w przypadku zaistnienia okoliczności obciążających, do których należało popełnienie zbrodni w czasie mobilizacji lub stanu wojennego” – skomentował nowelizację kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej działacz na rzecz praw człowieka Paweł Czikow.
To nie jedyna taka sprawa przed rosyjskim sądem. Pierwszym podejrzanym z nowego artykułu był oficer zawodowy, 27-letni Dmitrij Wasilec, który służył w Pieczengach w obwodzie murmańskim, a w lutym został wysłany na Ukrainę. Po sierpniowym urlopie napisał meldunek o odmowie udziału w wojnie.
bbc.com/kresy.pl
































