Podpisana przez Władimira Putina nowelizacja rosyjskiego kodeksu karnego wprowadza m.in. kary do 10 lat więzienia za dobrowolne poddanie się i do 15 lat za dezercję w czasie mobilizacji.

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał w sobotę ustawę, nowelizującą kodeks karny. Wprowadza on kary za dobrowolne poddanie się i pójście do niewoli, za dezercję w czasie mobilizacji i odmowę udziału w działaniach bojowych.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak podała agencją Interfax, zmiany zostały wprowadzone do artykułu 63 kodeksu karnego FR, dotyczącego okoliczności zaostrzania kary przy popełnianiu przestępstw. Teraz taką okolicznością jest czas mobilizacji i stanu wojennego. Wcześniej było to popełnienie przestępstwa w warunkach konfliktu zbrojnego lub działań wojennych.

Odmowa udziału w prowadzonych przez Rosję działaniach wojennych lub bojowych podlega teraz karze pozbawienia wolności na okres 2-3 lat. Gdyby takie czyny pociągnęły za sobą „poważne konsekwencje”, to grozi za to kara od 3 do 10 lat więzienia.

Ponadto, żołnierzom za dobrowolne poddanie się grozi kara do 10 lat więzienia, a za dezercję w czasie mobilizacji lub stanu wojennego – do 15 lat więzienia. Karane będzie też maruderstwo (do 15 lat więzienia), a także „naruszenie warunków nakazu obrony państwa”, za co ma grozić do 10 lat pozbawienia wolności.

We wtorek za opisywaną nowelizacją rosyjskiego kodeksu karnego opowiedziała się rosyjska Duma, izba niższa parlamentu.

Czytaj także: W Jakucji zmobilizowano ludzi „przez pomyłkę”

W środę rano prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że na wniosek ministerstwa obrony podpisał dekret o częściowej mobilizacji. Tłumaczył, że ma to na celu ochronę Rosji, jej suwerenności i integralności terytorialnej. Zaznaczył też, że wojska rosyjskie działają „na linii kontaktowej”, ciągnącej się na ponad 1000 km i przeciwstawiają się de facto „całej machinie wojennej kolektywnego Zachodu”.

Minister obrony Rosji, Siergiej Szojgu poinformował, że w ramach ogłoszonej przez Władimira Putina częściowej mobilizacji, do wojska zostanie powołanych 300 tys. rezerwistów. Zaznaczył też, że częściowa mobilizacja przewiduje powołanie do wojska tych tych, którzy odbyli już służbę wojskową i posiadają odpowiednie specjalności wojskowe. Minister zapewnił też, że poborowi, którzy już odbywają służbę, nie będą wysyłani do walki na Ukrainę. Ponadto, mobilizacji nie podlegają studenci.

W ramach „częściowej mobilizacji” w Rosji do wojska ma zostać wcielonych 1,2 mln ludzi – miało przekazać portalowi meduza.io źródło zbliżone do jednego z ministerstw federalnych. Rozmówca portalu podkreślił, że w większych ośrodkach „zaleca się minimalną rekrutację”, a po poborowych jedzie się na wieś, gdzie „nie ma mediów, nie ma opozycji i jest większe poparcie dla wojny”. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow twierdzi, że „doniesienia o planach wezwania 1,2 miliona Rosjan w ramach częściowej mobilizacji są kłamstwami”.

Interfax.ru / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz