Rosyjski wywiad cywilny twierdzi, że obecne władze Ukrainy przekazują kontrolę nad najważniejszymi sektorami gospodarki Polakom.

Rewelacje Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji (SWR) przytoczyła w poniedziałek rosyjska, państwowa agencja RIA Nowosti. „Otrzymane przez Służbę informacje świadczą o stopniowej realizacji przez Warszawę jej dalekosiężnych planów wobec Ukrainy. Coraz bardziej oczywiste staje się, że mówimy nie tylko o możliwości wprowadzenia „polskich sił pokojowych” do zachodnich regionów tego kraju, ale także o ustanowieniu kontroli nad najbardziej perspektywicznymi sektorami gospodarki sąsiedniego państwa” – twierdzi rosyjski wywiad.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według rosyjskiej specsłużby Polacy przejmują przede wszystkim ukraiński sektor rolny. Tak więc polskie firmy, korzystając z trudnej sytuacji ukraińskich producentów rolnych, „m.in. w zakresie przechowywania zebranych plonów”, mają kupować produkty po niskich cenach. W niektórych przypadkach ma to sprawiać to, że upadłość ukraińskich przedsiębiorstw jest nieunikniona. Następnie Polacy mają rzekomo skupić aktywa i grunty po okazyjnych cenach, twierdzi SWR.

„Można to zilustrować na przykład faktami skupu nowych zbiorów jęczmienia po 30 dolarów za tonę, to jest prawie pięciokrotnie taniej niż rzeczywisty koszt tego produktu” – przytacza dalszy ciąg wywiadowczych rewelacji RIA Nowosti.

Wywiad rosyjski wskazał, że równolegle z tym strona polska inwestuje w stworzenie infrastruktury transportowej i logistycznej umożliwiającej swobodny eksport żywności na rynki, gdzie ceny są znacznie wyższe.

SWR opisał działania władz Ukrainy jako w zasadzie wyprzedaż kraju. RIA Nowosti wspomniała w tym kontekście o lipcowej ustawie Ukrainy, która przyznała obywatelom Polski specjalne prawa w tym państwie.

Polacy i członkowie ich rodzin otrzymali możliwości legalnego pobytu na terytorium Ukrainy przez 18 miesięcy od dnia wejścia ustawy w życie. Także prawo do pracy bez konieczności ubiegania się o pozwolenie, prowadzenia działalności gospodarczej, nauki w placówkach oświatowych, opieki medycznej na terenie Ukrainy oraz prawo do niektórych świadczeń socjalnych.

Szef SWR Siegiej Naryszkin twierdził w czerwcu, że Polska przygotowuje się do rozbioru Ukrainy.

ria.ru/kresy.pl

 

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. r2d2
    r2d2 :

    „Rosyjski wywiad cywilny” chyba nie zauważył że Rosja zbrojnie napadła na Ukrainę i okupuje Ukraińską ziemię tak jak kiedyś Europę Wschodnią, w tym mój kraj, Polskę. Ruscy okupanci to wrogowie, to nacjonaliści, komuniści/naziści, mordercy, złodzieje, dzicz.

    • Kasper1
      Kasper1 :

      O obecności SOWIECKIEJ mającej pewne cechy okupacji można mówić tylko do 1956 roku czyli do śmierci Bieruta. Potem Polska była państwem o ograniczonej suwerenności a to ma niewiele wspólnego z okupacją – takowa była w latach 1939-1945. Byliśmy w SOWIECKIEJ (nie rosyjskiej bo Rosja nie istniała wówczas jako podmiot międzynarodowy) strefie wpływu ale mieliśmy dużą autonomię gospodarczą o czym świadczy chociażby ok. 80% prywatnej własności gruntów rolnych czy istnienie pokaźnego sektora prywatnych usług, handlu i produkcji. Proponuję zatem nie powielać bredni o tym, że w naszym kraju mieliśmy do czynienia z SOWIECKĄ okupacją.

      • Pol_AK
        Pol_AK :

        Udajesz idiotę? Dobrze Ci to wychodzi.

        Czechosłowacja też miała taką suwerenność w 1968? Ruska ograniczona suwerenność = wojna.

        Dla nas wojna i jej efekty skończyła się w 1989 roku. Teraz mamy inne problemy ale to jest bez związku z tamtym.

        Polski nie było do 1989 roku.

        Teraz mamy ograniczoną suwerenność bo niestety sami sobie to w referendum wybraliśmy – wtedy przyszła na rosyjskich (sowieckich – bez znaczenia, może mam określać dokładnie region gdzie składali je? ok) UKRAIŃSKICH (:P) czołgach.
        Teraz w UE obrywamy ale możemy sobie skakać, najwyżej jakieś sankcje. Wtedy do 1989 za wyłam była śmierć i wojna.