Kandydata na nowego ambasadora Rosji w Mińsku wielu komentatorów uznaje za sygnał utwardzenia polityki Kremla wobec Białorusi.

Komitet do Spraw Wspólnoty Niepodległych Państw Dumy Państwowej zatwierdził w zeszłym tygodniu kandydaturę Michaiła Babicza na stanowisko ambasadora Federacji Rosyjskiej na Białorusi. 49-letni Babicz jest byłym żołnierzem Specnazu KGB, potem pracował w przemyśle zbrojeniowym, by w ciągu kilku miesięcy na przełomie 2002 i 2003 roku sprawować funkcję premiera Czeczenii, gdzie trwały jeszcze walki z miejscowymi separatystami. W latach 2003-2011 Babicz był deputowanym Dumy z ramienia rządzącej partii Jedna Rosja. W 2011 r. Babicz został pełnomocnikiem prezydenta Rosji w Nadwołżańskim Okręgu Federalnym. W 2016 roku władze Rosji próbowały delegować go jako ambasadora na Ukrainę, lecz władze tego państwa odmówiły przyjęcia Babicza.

Po decyzji izby niższej rosyjskiego parlamentu Rosjanie będę czekać na zgodę władz Białorusi czyli tak zwane agrément. Dopiero wtedy nominację Babicza będzie mógł zatwierdzić Władimir Putin, a nowy ambasador złożyć listy uwierzytelniające w Mińsku i rozpocząć pracę.

Komentatorzy oceniają tę decyzję personalną władz rosyjskich jako sygnał utwardzenia stanowiska Kremla wobec Białorusi. Cytowany przez Polskie Radio politolog Michaił Winogradow stwierdził, że Babicz „jest o wiele bardziej wpływowy niż szeregowy dyplomata, ma dojścia do pierwszych osób w państwie”. Za „twardego negocjatora” uznał Babicza Kiriłł Koktysz.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Ambasador w Mińsku to nie jest stanowisko trzeciorzędne, jest to raczej przedstawiciel do szczególnie ważnych zadań, biorąc pod uwagę charakter relacji między naszymi krajami. Dla Babicza misje specjalne nie są nowością, kiedyś pełnił już ważne zadania w Czeczenii i ta zasługa nie zostanie zapomniana” – powiedział „Wiedomostiom” politolog Nikołaj Mironow. Jednak według wicedyrektora Instytutu Krajów WNP Władimira Żarichina stosunki między Białorusią a Rosją są regulowane na poziomie prezydentów a nie ambasadorów.

Znana z ataków na białoruskie władze rosyjska agencja REGNUM napisała niedawno o przeciekach z otoczenia Aleksandra Łukaszenki według, których jest on niezadowolony z kandydata na ambasadora Rosji w jego państwie. Określił nawet Babicza jako potencjalnego „dywersanta”.

Obecnym przedstawicielem dyplomatycznym Rosji w Mińsku od 2006 roku jest Aleksandr Surikow. Uznawany jest ona za przeciwnika wywierania zbyt daleko idących nacisków na stronę białoruską.

polskieradio.pl/kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz