Aleksandr Łukaszenko wezwał Białorusinów i „najbliższych przyjaciół” z Ukrainy i Rosji do kupowania działek w wymierających białoruskich wsiach.
Apel przywódcy Białorusi wybrzmiał w sobotę na centralnych obchodach świąta Kupały. Charakterystaczne dla Białorusi święto stało się dla Łukaszenki okazją do zwrócenia uwagi na problemy bialoruskiej wsi. “Szanowni Białorusini i nasi najbliżsi przyjaciele z Ukrainy i Rosji, pomyślcie o mojej propozycji zakupu małych działek w tak zwanych mało obiecujących wsiach, za grosze, za grosze” – powiedział polityk, którego słowa zacytował emigracyjny portal Zerkalo.
„Ostały się u nas średnie i bardzo małe wioseczki, w których mieszkało wielu, wielu ludzi. To wspaniałe miejsca, cudowne miejsca. Nie powinny zginąć.” – powiedział Łukaszenka. O ich ożywienie apelował do mieszkańców białoruskich miast – “Powinniście ożywić te wioski. Niech u was będzie tam dacza. Przecież to 40-50 arów ziemi – to spory kawałek. W mieście, pod miastem w najlepszy razie dostaniecie na to sześć arów. A tutaj 40-50.”
Portal Zerkalo przypomniał, że że już latem 2020 roku Aleksander Łukaszenka nawoływał do ożywienia chutorów i mało obiecujących wsi. Jesienią 2023 roku powiedział jednak, że obecnie władze priorytetowo traktują tak zwane agrogorodki, a zanikające wsie będą rozwijane tylko wtedy, gdy będzie zainteresowanie osób prywatnych.
Według spisu ludności z 2019 r. spośród mieszkańców Białorusi 78,6 proc. zamieszkuje miasta i miasteczka, a 28 proc. w samej aglomeracji stołecznej – Mińsku.
Na Białorusi ziemia rolna w znacznej większości nadal znajduje się we władaniu kołchozów i sowchozów.
Czytaj także: UE wprowadza nowe cła na zboża z Białorusi i Rosji
zerkalo.io/kresy.pl





























