Według danych rosyjskiego urzędu statystycznego ubytek ludności w Rosji w okresie styczeń-sierpień był w bieżącym roku o 30 proc. większy niż w takim okresie roku poprzedniego.
W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku w Rosji urodziło się 994,3 tys. ludzi, natomiast zmarło 1,213 mln ludzi. Oznacza to spadek liczby zgonów o 33,7 tys. w porównaniu do analogicznego okresu zeszłego roku, jednak jednocześnie wskaźnik urodzin spadł o 83,9 tys. czyli aż o 2,5 raza.
W skali całej Rosji liczba zmarłych przerosła liczbę narodzonych 1,2 raza, jednak w aż 32 regionach Federacji Rosyjskiej liczba zgonów była wyższa o 1,5-2,1 raza.
Ujemny bilans przyrostu naturalnego wyniósł od stycznia do sierpnia bieżącego roku 219,2 tys. To wynik o 50,1 tys. większy w stosunku rok do roku.
W ocenie sytuacji demograficznej Rosji trzeba brać jeszcze pod uwagę ruchy migracyjne. Ich bilans dla Rosji był w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku dodatni. Bilans ruchu migracyjnego była dwukrotnie większy sięgając liczby 166,7 tys. przyjeżdżających. Jednak sumując go ze wskaźnikiem demograficznym ruchu naturalnego, generalnie ubyło w Rosji 55,2 tys. mieszkańców, co oznacza, że ogólna ich liczba wyniosła 146,7 mln.
W 69 na 85 subiektów, czyli części składowych Federacji Rosyjskiej, w latach 1989-2017 doszło do spadku ludności o 20 proc. i więcej. W obwodzie murmańskim wskaźnik ten wyniósł 34 proc., w sachalińskim 31 proc., archangielskim 26 proc., pskowskim 24 proc., amurskim 24 proc., kirowskim 24 proc., iwanowskim 22 proc., twerskim 22 proc., tambowskim 21 proc., konstromskim 20 proc., smoleńskim 18 proc., władimirskim – 16 proc., riazańskim 16 proc., orłowskim 15 proc., jarosławskim 14 proc.
Rosja przeżywa również gwałtowny spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy bieżącego roku liczba osób zdolnych do pracy spadła w Rosji o około milion.
finanz.ru/kresy.pl
































