Przewodniczący izby niższej rosyjskiego parlamentu Wiaczesław Wołodin uznał, że imię Stalina znów należy przywracać ulicom, placom miejscowościom, ze względu na rolę jaką odegrał w zwycięstwie na III Rzeszą Niemiecką.
Mówiąc o Stalinie, Wołodin stwierdził, że „jako naczelny wódz zrobił wszystko dla zwycięstwa w wielkiej wojnie ojczyźnianej. I to prawda. Wielkie rzeczy widać z daleka. Myślę, że się z tym zgodzicie”. Wołodin zauważył następnie, że w Europie po II wojnie światowej „wiele ulic, bulwarów, stacji metra w miastach europejskich nosiło nazwy Stalin, Stalingrad”, ale ostatnio w Europie „zasługi tych, którzy pokonali faszyzm, zostały pomniejszone”.
Czytaj także: W Rosji zostanie odsłonięty kolejny pomnik Stalina
Mówiąc o XX Zjeździe Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, na którym ówczesny jej przywódca Nikita Chruszczow ujawnił część zbrodni Stalina, Wołodin stwierdził, że ten rozliczeniowy dokument nadał “ton postawom naszych przeciwników wobec nas”. Teraz „musimy zrobić wszystko, aby imiona bohaterów, dowódców i przywódców państwowych, którzy zapewnili zwycięstwo, były chronione i uwiecznione” – zacytował portal Echo Kawkaza.
Wołodin nie powiedział wprost, jak upamiętnić imię Stalina, ale w swoim poprzednim przemówieniu na ten temat nie wykluczył zmiany nazwy miasta Wołgogradu z powrotem na Stalingrad.
W sumie ponad 200 ulic we francuskich miastach nosi nazwę Stalingradu (nie Stalina), a takie ulice istnieją również w Belgii i we Włoszech.
5 lipca Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej, uważająca się za spadkobierczynię KPZR rządzącej Związkiem Radzieckim, przyjęła rezolucję, w której uznała referat Nikity Chruszczowa “o kulcie jednostki”, przedstawiony na XX Zjeździe KPZR w lutym 1956 roku, za błędny.
Referat ten uruchomił procesy destalinizacyjne w całym bloku socjalistycznym, w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej umożliwiająć dojście do władzy Władysława Gomułki.
ekhokavkaza.com/kresy.pl
































