Ponad pół tysiąca rosyjskich wojskowych w środku Afryki

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji ujawniło jak wielu przedstawicieli jej Sił Zbrojnych przebywa w Republice Środkowoafrykańskiej.

Rosyjskie MSZ podało, że w afrykańskim państwie przebywa ponad 500 doradców wojskowych. Dyrektor Departamentu Organizacji Międzynarodowych resortu Piotr Iliczew zapewnił przy tym, że Moskwa nie ma zamiaru zwiększać liczby rosyjskich żołnierzy obecnych w Republice Środkowoafrykańskiej, ponieważ jej władze nie zgłaszają takiej potrzeby.

Iliczew zaproponował także by uchylić wprowadzone przez ONZ embargo na dostawy broni do tego państwa. Jak ocenił „pewne wskaźniki zostały już osiągnięte”, nie skonkretyzował jednak jakie wskaźniki ma na myśli, choć zasugerował uwolnienie obrotu przynajmniej bronią o kalibrze do 14,5 mm, jak przytoczył w poniedziałek portal Al Masdar News.

Republika Środkowoafrykańskim jest zdestabilizowanym państwem w którym oficjalne władze nie kontrolują całego jego terytorium. W państwie działają bojówki plemienne, dochodzi do konfliktów na tle religijnym. W dodatku władze oskarżają o wywoływanie destabilizacji byłego prezydenta kraju Francoisa Bozize’a, który rządził Republiką Środkowoafrykańską w latach 2003-2013 i został obalony na skutek zbrojnej rebelii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Z tego powodu władze afrykańskiego państwa zaprosiły żołnierzy rosyjskich. Według oświadczeń obu stron żołnierze ci pełnią w Republice Środkowoafrykańskiej wyłącznie zadania szkoleniowe. Jednak gdy pod koniec zeszłego roku nasilenie działalności oddziałów antyrządowych wywołało obawy władz w Bangi przed zamachem stanu natychmiast wystąpiły one o przysłanie dodatkowych 300 rosyjskich żołnierzy. Pojawili się oni w transporterach opancerzonych na ulicach środkowoafrykańskiej stolicy.

Czytaj także: Rosja będzie miała bazę morską w Sudanie

almasdarnews.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz