Premier Węgier Viktor Orban powiedział w piątek w państwowym radiu, że plan Unii Europejskiej zakazujący importu rosyjskiej energii musi zostać powstrzymany „za wszelką cenę”. Węgry, Słowacja, a także Belgia, Francja, Holandia i Hiszpania wciąż importują rosyjski gaz – odpowiednio poprzez rurociąg TurkStream i kontrakty LNG.
Komisja Europejska zaproponuje w przyszłym miesiącu środki prawne mające na celu stopniowe wycofanie importu całego rosyjskiego gazu i skroplonego gazu ziemnego do UE do końca 2027 r., Państwa członkowskie Słowacja i Węgry, które są zależne od dostaw rosyjskiej ropy naftowej i gazu, sprzeciwiły się proponowanemu zakazowi.
„Musimy spróbować powstrzymać ukraińskie dążenie do całkowitego zakazu rosyjskiego gazu w Europie. Musimy temu zapobiec wszelkimi sposobami. Ponieważ nie ma sensu mieć rurociągu, jeśli nie wolno nam nim przesyłać gazu” – powiedział Orban.
Dodał, że jeśli UE zrekompensuje Węgrom koszty zakazu sprzedaży energii, wówczas rząd będzie „otwarty na negocjacje” w tej sprawie.
Węgry, Słowacja, a także Belgia, Francja, Holandia i Hiszpania wciąż importują rosyjski gaz – odpowiednio poprzez rurociąg TurkStream i kontrakty LNG.
UE nałożyła sankcje na większość importu rosyjskiej ropy naftowej, ale nie na gaz z powodu sprzeciwu Słowacji i Węgier, które utrzymują bliższe stosunki z Moskwą.
Propozycja Komisji wymaga jedynie kwalifikowanej większości głosów w Parlamencie Europejskim, co oznacza, że dwa państwa środkowoeuropejskie nie będą mogły jej zablokować, ale ich sprzeciw może skomplikować cały proces.
Węgry importują większość swojego gazu za pośrednictwem gazociągu Turkstream, który biegnie pod Morzem Czarnym do Turcji i dalej do Europy Południowo-Wschodniej. W pierwszym kwartale tego roku wolumeny w europejskiej części TurkStream wzrosły o 16 proc. rok do roku do około 4,5 miliarda metrów sześciennych, co wynikało ze zwiększonego popytu na Węgrzech i Słowacji.
Choć unijne władze planują całkowicie zrezygnować z rosyjskich surowców energetycznych, to na początku maja pojawiły się doniesienia, że w Waszyngtonie i Moskwie prowadzone były rozmowy dotyczące możliwego wznowienia sprzedaży rosyjskiego gazu do Europy przy udziale Stanów Zjednoczonych.
Dyskusje wpisują się w szerszy kontekst negocjacji pokojowych dotyczących Ukrainy i ewentualnej normalizacji relacji energetycznych między Rosją a Unią Europejską.
Warto zaznaczyć, że w 2024 r. Unia Europejska zapłaciła łącznie 23 mld euro za rosyjską energię, w porównaniu z 21,9 mld euro w 2023 r. Dla porównania – pomoc finansowa UE dla Ukrainy, jaką przekazano w 2024 r. w ramach instrumentu Ukraine Facility, wyniosła 17,3 mld dolarów.
Kresy.pl/TASS.com
































