Myśliwiec F-18 należący do jednego z państw NATO próbował zbliżyć się do samolotu z ministrem obrony Rosji Siergiejem Szojgu na pokładzie. Został on odpędzony przez rosyjskie myśliwce Su-27 – twierdzi agencja TASS.

Do incydentu doszło we wtorek nad wodami międzynarodowymi Morza Bałtyckiego. Maszyna z rosyjskim ministrem zmierzała z Kaliningradu do Moskwy w asyście dwóch myśliwców Su-27 należących do lotnictwa Floty Bałtyckiej. Jak podaje TASS, jej korespondent znajdował się w tym czasie na pokładzie samolotu wiozącego Szojgu.

Według TASS nad wodami międzynarodowymi do samolotu z Szojgu na pokładzie usiłował zbliżyć się natowski F-18, jednak dwa rosyjskie Su-27 „odepchnęły go” nie pozwalając na podejście bliżej do samolotu pasażerskiego.

Kanał „Zwiezda” opublikował nagranie tego incydentu.

Siergiej Szojgu odwiedził Kaliningrad, by wziąć udział w ceremonii wmurowania kamienia węgielnego pod budowę oddziału szkoły marynarki wojennej. Minister obrony Rosji oglądał też rywalizację oddziałów piechoty morskiej z Rosji, Chin, Iranu i Wenezueli na poligonie Chmielewka.

Przypomnijmy, że do podobnego incydentu z udziałem polskich F-16 i rosyjskiego samolotu z Szojgu na pokładzie doszło w czerwcu 2017.

W poniedziałek Królewskie Siły Powietrzne (RAF) podały na Twitterze, że jej myśliwce wielozadaniowe Typhoon z bazy w Lossiemouth przejęły dwa rosyjskie bombowce strategiczne Tu-142, które zbliżały się do brytyjskiej przestrzeni powietrznej. Brytyjskie myśliwce wspierał samolot-cysterna Voyager. Rosyjskie maszyny nie naruszyły przestrzeni powietrznej Wielkiej Brytanii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Myśliwce USA przechwyciły dwa rosyjskie bombowce w pobliżu Alaski

Kresy.pl / TASS




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz