Znani Polacy przebrali się w ukraińskie stroje ludowe [+FOTO]

W poniedziałkowy wieczór w Warszawie odbył się wernisaż wystawy fotografii, na których znani Polacy prezentowali dawne stroje ludowe z różnych regionów Ukrainy – podała agencja Ukrinform.

Wystawa pt. „Piękno Jedności” to inicjatywa Fundacji Ukraińskie Centrum Informacyjne FUCI. W otwarciu wystawy wzięły udział osoby, które pozowały do zdjęć a także liczni goście, w tym ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczycia.

Jak pisze Ukrinform, w autentycznych ukraińskich strojach ludowych z końca XIX i początku XX wieku do zdjęć pozowali „znani polscy działacze kulturalni, poeci i dziennikarze”. Na fotografiach zamieszczonych w internecie można rozpoznać m.in. aktorów Daniela Olbrychskiego, Andrzeja Seweryna i Annę Seniuk.

„Piękno Jedności” to projekt połączenia kulturowych i artystycznych tradycji między Ukrainą a Polską oraz próba pokazania piękna ukraińskiego stroju ludowego. Dzięki temu inicjatorzy projektu chcieli przybliżyć Polakom i Ukraińcom „rozumienie bliskości, pokrewieństwa i przyjaźni obu narodów”.

Ambasador Deszczycia ujawnił ukraińskiej agencji, w jaki sposób wpadnięto na pomysł zorganizowania takiej wystawy. Wcześniej w wielu miejscach w Polsce pokazywano wystawę ukraińskich strojów ludowych. Według dyplomaty wystawa cieszyła się dużym zainteresowaniem, lecz „minusem było to, że Polacy nie znają znanych Ukraińców”. W związku z tym postanowiono przebrać w kostiumy… znanych Polaków. „Te narodowe stroje mogą być jeszcze bardziej ciekawe, jeśli ubiorą je znani Polacy” – powiedział ukraiński ambasador.

Według słów Andrija Deszczyci inicjatorzy projektu mają zamiar zorganizować podobną sesję fotograficzną ze znanymi Ukraińcami przebranymi w polskie stroje ludowe. Obie wystawy miałyby później być pokazywane na całym świecie.

Niektórzy z uczestników projektu udzielili Ukrinformowi wypowiedzi, z których wynika, że ubranie ukraińskiego stroju było dla nich niezwykłym przeżyciem. Krytyk literacka i dziennikarka Justyna Sobolewska powiedziała, że odczuła powiew historii i wewnętrzną metamorfozę. Z kolei artystka i dziennikarka Aleksandra Kutz poczuła „przeniesienie się w czasie i swoje wschodnie korzenie”.

Podczas wernisażu prezentowano kalendarz na przyszły rok z fotografiami wystawionymi na ekspozycji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Warszawa: Pałac Kultury podświetlony w barwach Ukrainy

Kresy.pl / Ukrinform

Czytaj kolejny artykuł
28 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Ukraińską bliskość,pokrewieństwo i przyjażń do Lachów,najlepiej symbolizują widły i siekiera,czego zabrakło.Artysyka i dziennikarka,która poczuła „przeniesienie się w czasie i swoje wschodnie korzenie” nawet się nie domyśla,że w banderowskim rozumieniu w okupantkę się wcieliła.

  2. ProPatria
    ProPatria :

    Reasumując: wtórny kretynizm polskojęzycznych pseudoelit wynikający ze współczucia najechanemu przez agresora stepowemu motłochowi. Mam nadzieję, że całości wystawy dopełniły pozy z ulubionymi przez rezunów akcesoriami, czyli siekierami, widłami, piłami, sierpami oraz jakże poręcznymi nożami. Jeden z Forumowiczów ma rację: banderowcy mają ubaw z idiotów, znów podstępnie wyjajali polskojęzycznych.

  3. Avatar
    JeszczePolska :

    Z programu „Polska Pomoc”,…czyli z grabieży naszych podatków tak potrzebnych na wiele celów w Polsce,w Równym pokazem zakończył się polsko-ukraiński projekt „Wsparcie
    ochotniczych drużyn strażackich”. 36 ochotników z gmin obwodu rówieńskiego
    zostało przeszkolonych przez polskich strażaków i otrzymało specjalistyczny
    sprzęt. Projekt sfinansowano z programu „Polska Pomoc”.
    https://pbs.twimg.com/media/DuHzuz7XcAEiYsG.jpg
    za twitter.com.PlinLutsk
    Do opłacania czego jeszcze zostaniemy zmuszeni ??żeby ukraińscy oligarchowie i wyżsi urzędnicy mogli spać spokojnie i zarabiać miliony!

  4. Avatar
    Kas :

    To, że się przebrali w ruskie stroje ludowe, to właściwie nic złego. Problem jest z tym, że jakby im zaproponować przebierankę w polskie ubiory np. kaszubski, krakowski, podhalański, kurpiowski i inne, większość z nich zareagowałaby przypuszczalnie „fuj, wiocha, cepelia, ciemnogród”. Niestety takie mamy „elyty” np. taki stary Stuhr, który za granicą wstydzi się odezwać po polsku i czuje się nie Polakiem tylko mitteleuropejczykiem.