Obywatel Ukrainy, który waha się, jak ocenić Stepana Banderę i UPA, nie zostanie polskim repatriantem – wynika z doniesień Superstacji.

Polscy urzędnicy rozpatrując wnioski obywateli Ukrainy o przyznanie prawa pobytu w Polsce, zadają im pytania o Stepana Banderę i UPA. Wahanie lub niedostateczne odcinanie się od banderyzmu skutkuje odmową. – podała w czwartek Rzeczpospolita powołując się na program w telewizji Superstacja.

Superstacja cytuje wypowiedź Natalii Panczenko z organizacji Euromajdan-Warszawa, która uważa, że takie poleganie na odczuciu urzędnika daje pole do manipulacji i nadużyć. Panczenko ubolewa, że ludzie okazujący dokumenty poświadczające posiadanie polskich korzeni nie otrzymują prawa pobytu, ponieważ niedostatecznie odcięli się od Bandery.

Rzeczpospolita przytacza przykłady wypowiedzi, które kończyły się odmowami ze strony polskich urzędników. Jeden z obywateli Ukrainy o polskich korzeniach miał odpowiedzieć na pytanie o UPA: „A bo ja wiem, nigdy nie byłem w tych związkach, to nie wiem. Każdy ma swoją prawdę, mówią że prowadzili rozbój na terenie Polski i Ukrainy. Nigdy w to nie wnikałem”. Inna osoba odpowiedziała na pytanie o rzeź wołyńską: „Słyszałem i słyszałem, że ostatnio film wyszedł. Ale to było pokręcone z Moskwitami, to naprawdę nie wiadomo, kto co robił. To, że dużo ludzi zginęło, to wiadomo jedynie”.

Z przytaczanych przez „Rz” fragmentów uzasadnienia decyzji odmownej wojewody mazowieckiego wynika, że urzędnicy uznali, iż wahanie kandydata na repatrianta oznacza, iż próbuje on ukryć swoje aprobatywne opinie na temat Bandery i OUN-UPA. To z kolei ma świadczyć o braku rzeczywistej więzi z narodem polskim pomimo posiadania polskich korzeni.

Biorąc pod uwagę powyższe nie jest możliwe, aby ktoś, kto jak twierdzi czuje się Polakiem, nie interesował się organizacją, która swoimi działaniami na trwałe zapisała się w tragiczny sposób w historii Polski (…). Zdaniem organu rozpatrującego wniosek świadomość narodowa, to poczucie więzi z określonym narodem, jego historią i kulturą. Aplikujący zaś tak rozumianej świadomości narodowej i więzi z polskością nie posiada – napisał wojewoda mazowiecki w jednej z odmów. Urzędnik powołuje się na ustawę o repatriacji, która jako warunek przyznania prawa do pobytu stałego wymienia, obok posiadania polskich przodków (co najmniej jednego z rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków), także wykazanie swojego związku z polskością.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że Natalia Panczenko to ukraińska aktywistka od lat mieszkająca w Polsce. Od dawna informujemy o różnych szowinistycznych jej wypowiedziach. Przykładowo na początku września 2016 Panczenko umieściła na swoim profilu na Facebook zdjęcia z pożaru stacji telewizyjnej „Inter” i skomentowała je słowami „jak pięknie płonie”. Wcześniej informowaliśmy o jej wypowiedzi, w której wypowiedziała pogląd, że UPA walczyła z Polakami o niepodległą Ukrainę. Ukraińska aktywistka stwierdziła także, że Gdańsk to niemieckie miasto. Na swoim profilu umieściła także wpis ze zdjęciem spalonego ciała mężczyzny – ofiary masakry w Odessie z napisami – „Psu – psia śmierć!” podpisując zdjęcie „Żal ich Wam? Bo mnie nie – niech płoną!”.

Kresy.pl / Rzeczpospolita




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      barthoosh :

      @1000_szabel
      Na początku westchnienie: wreszcie.
      ad 1. Fakt. Dlatego należałoby wprowadzić ankietę po rozmowie, którą dołącza się do wniosku. Jeśli po kilku miesiącach/latach taki człowiek „zmieni” swoje stanowisko, będzie to podstawa do cofnięcia decyzji, a nawet pozbawienia obywatelstwa. W USA to działa.
      ad 2. Pełna zgoda.

  1. Avatar
    gutek :

    ja bym na miejscu polskich repatriantów złożył oświadczenie, że:
    1. Jarosław Kaczyński krzyczał „Sława Ukrainie” (hasło banderowskie) stojąc u boku Tyahnyboka w Kijowie
    2. Polskie władze nie zrobiły NIC żeby tablica upamiętniająca Szuchewycza nie znalazła się na Polskiej Szkole nr 10
    3. To WY, EGZAMINUJĄCY, popieracie banderyzm, a MY, Kresowiacy, musimy z nim się zmagać na co dzień, a nasze dzieci kiedy chcą zostać obywatelami Polski do czego mają PEŁNE PRAWO, są bombardowani durnymi pytaniami przez takich dupków jak WY.