28 grudnia 1944 roku w Łozowej w dawnym powiecie tarnopolskim doszło do kolejnej zbrodni, dokonanej przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Wioskę, zamieszkaną głównie przez Polaków, zaatakowała sotnia „Burłaky” dowodzona przez Iwana Semczyszyna „Czarnego”. Było ponad 100 ofiar.
Wśród napastników znajdowali się również Ukraińcy z okolicznych miejscowości — Kurnik Szlachcinieckich, Stechnikowiec, Czernichowiec oraz Szlachciniec. Sygnałem do rozpoczęcia napadu była czerwona rakieta, po której napastnicy wkroczyli do wsi od strony Kurnik Szlachcinieckich, dzieląc się na grupy przeznaczone do mordowania, rabowania i podpalania gospodarstw.
Nie było samoobrony
We wsi nie działała zorganizowana samoobrona. Kilkunastu mężczyzn, posiadających ukrytą broń, próbowało stawiać opór w domach położonych na skraju miejscowości. Wokół zabudowań Feliksa Kłosa i Adama Cieśli schroniło się wiele rodzin. Pomocą dla uciekinierów okazała się też odwaga Karola Mazurkiewicza, który biegnąc przez Łozową bił w kościelny dzwon i ostrzegał mieszkańców.
Oddziały UPA mordowały napotkanych ludzi bez względu na wiek i płeć. Ofiary ginęły od siekier, noży i strzałów z broni palnej, a za bojówkami postępowały grupy rabunkowe wywożące dobytek na furmankach. Po grabieży podpalano domy, a uciekających dobijano.
W domu Pawła Kozioła upowcy zamordowali jego matkę, a jego żonę — Ukrainkę z pochodzenia — dotkliwie pobili. Upadając, osłoniła swoim ciałem dziecko, ratując mu życie i udając martwą. Leżąc, dostrzegła towarzyszące napastnikom kobiety, które plądrowały izbę. Wśród nich była jej własna siostra.
Po kilku godzinach w okolicy pojawił się radziecki pociąg pancerny oraz oddział żołnierzy ze Zborowa. Ostrzelali wioskę, zmusili napastników do odwrotu. W późniejszym pościgu grupa NKWD rozbiła sotnię, zabijając kilkudziesięciu upowców i biorąc jeńców.
Liczbę ofiar cywilnych napadu na Łozową szacuje się na ponad sto — według różnych źródeł od 106 do 131 osób. Zginęli głównie Polacy, ale śmierć ponieśli także Ukraińcy, którzy nie znali hasła chroniącego przed egzekucją.
Kresy.pl
Czytaj też:











