Prezydent Andrzej Duda zadeklarował, że nie podpisze forsowanej obecnie przez Prawo i Sprawiedliwość ustawy o Sądzie Najwyższym o ile nie zostanie spełniony pewien warunek.

„Nie podpiszę ustawy o Sądzie Najwyższym, dopóki moja ustawa (o KRS) nie zostanie uchwalona i nie znajdzie się na moim biurku” – zapowiedział Andrzej Duda. Zarówno uchwalona już ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa, jak i forsowany obecnie przez partię rządzącą projekt ustawy o Sądzie Najwyższym wzbudza wiele kontrowersji w korporacjach prawniczych i polityków opozycyjnych.

Nagłe wprowadzenie do dzisiejszego porządku obrad debaty nad ustawą o Sądzie Najwyższym doprowadziło do awantury w Sejmie. Pierwotnie obrady w tej sprawie miały zostać przeprowadzone w środę. W tej atmosferze do spotu o reformy polskiego sądownictwa włączył się prezydent Duda. Prezydenckie poprawki do ustawy o KRS zostały już wniesione do marszałka Sejmu. Kluczową jest zmiana trybu wyboru członków Rady. Prezydent chce by zamiast zwykłej większości Sejm potrzebował dla ich wyboru kwalifikowanej większość 3/5 głosów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Deklaracja prezydenta została z zadowoleniem przyjęta przez lidera Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetynę, który powiedział: „z ulgą i uznaniem przyjmujemy aktywność prezydenta Dudy. Liczymy na jego zaangażowanie”. Dużo bardziej wstrzemięźliwy był lider drugiej partii totalnej opozycji Ryszard Petru, który zadeklarował jedynie „zobaczymy, jakie będą kolejne kroki”.

tvn24.pl/rmf24.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz