W czwartek szef MON poinformował o kolejnym przechwyceniu rosyjskiego samolotu rozpoznawczego nad Morzem Bałtyckim przez polskie myśliwce. Dzień wcześniej Dowództwo Operacyjne odnotowało przechwycenie Ił-20 bez planu lotu i z wyłączonym transponderem.
Podczas konferencji prasowej w Kartuzach w czwartek, Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o przechwyceniu przez polskie lotnictwo rosyjskiego samolotu nad Morzem Bałtyckim. „Dzisiaj MiG-i-29 przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy nad Morzem Bałtyckim, tak jak wczoraj”.
Nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych także poinformowało o incydencie z rosyjskim samolotem i wykorzystaniu pełnego spektrum dostępnych środków.
„30 października 2025 r., przed godziną 9:00, para dyżurna myśliwców MiG-29 Sił Powietrznych chronionych w tym przypadku przechwycenia rozpoznawczego Federacji Rosyjskiej Ił-20 przekazanego partii nad Morzem Bałtyckim. Maszyna, lecąca w międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez złożonego planu lotu iż odłączonego transpondera, została przechwycona, dokonana jej wystąpienia oraz eskortowano poza rejonem odpowiedzialności. Niebezpieczeństwo naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Dzięki wysokiej jakości działaniu i profesjonalnemu działaniu, pilotom oraz obsłudze naziemnej, działania zostały przeprowadzone, skutecznie i bezpiecznie” – przekazano w komunikacie.
30 października 2025 r., przed godziną 9:00, para dyżurna myśliwców MiG-29 🇵🇱 Sił Powietrznych dokonała kolejnego w tym tygodniu przechwycenia samolotu rozpoznawczego Federacji Rosyjskiej 🇷🇺 Ił-20 wykonującego lot nad Morzem Bałtyckim.
Maszyna, lecąca w międzynarodowej… pic.twitter.com/Glqhv9DjTz
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) October 30, 2025
Do podobnego incydentu z Ił-20 doszło dwa dni temu, o czym wczoraj poinformowało Dowództwo Operacyjne. Samolot został przechwycony przez polskie myśliwce MiG-29, gdy wykonywał lot nad wodami Bałtyku, w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Jak podano, rosyjski samolot prowadził misję rozpoznawczą, ale nie miał złożonego planu lotu i leciał z wyłączonym transponderem, co stanowi naruszenie zasad bezpieczeństwa obowiązujących w międzynarodowym ruchu lotniczym. Dowództwo zaznaczyło, że maszyna nie wtargnęła w polską przestrzeń powietrzną, a cała operacja przebiegła „zgodnie z procedurami NATO i bez zakłóceń”.
Zobacz: Norwegia przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy w rejonie Arktyki
Czytaj także: Rosyjski Ił-20M przechwycony przez niemieckie myśliwce nad Bałtykiem
Kresy.pl/X/Interia






























