Ministerstwo Edukacji Narodowej przekazało do konsultacji projekt, który umożliwiłby uczniom powyżej 18 roku życia zablokować rodzicom dostęp do elektronicznego dziennika. Wcześniej o taką zmianę apelował Rzecznik Praw Obywatelskich.
Resort kierowany przez Barbarę Nowacką planuje wprowadzenie zmian w prawie oświatowym, które pozwolą pełnoletnim uczniom zablokować rodzicom dostęp do elektronicznego dziennika ocen. Propozycja jest elementem szerszej reformy obejmującej m.in. doprecyzowanie katalogu praw i obowiązków uczniów.
Resort przekazał, że „co do zasady rodzicom uczniów pełnoletnich pozostawiony zostanie dostęp do ocen ich pełnoletnich dzieci, ale wprowadzona zostanie instytucja sprzeciwu”. Oznaczałoby to, że uczeń po ukończeniu 18 lat mógłby złożyć oświadczenie blokujące rodzicom możliwość wglądu w wyniki nauki.
Zmiana jest odpowiedzią na rekomendację Rzecznika Praw Obywatelskich. Marcin Wiącek, zajmując się tą kwestią w 2024 r., wskazywał, że „zgodnie z przepisami prawa oświatowego oceny są jawne i dla ucznia, i jego rodziców. W praktyce pojawiają się wątpliwości dyrektorów szkół co do uznawania oświadczeń dorosłych uczniów, że nie wyrażają zgody na przekazywanie rodzicom informacji o ich sytuacji związanej z edukacją. Brak zgody może mieć związek z konfliktem z rodzicami, ograniczeniem ich praw rodzicielskich, zerwanymi relacjami lub decyzją ucznia o samodzielnym życiu”.
Propozycja wprowadzająca możliwość sprzeciwu znajduje się obecnie w fazie konsultacji społecznych, wraz z innymi elementami nowelizacji prawa oświatowego.
Ostatnie zmiany planowane przez MEN obejmują również inne rozwiązania. Wśród nich znajduje się obowiązek powoływania rad szkół, w skład których wchodziliby nauczyciele, uczniowie i rodzice. Organy te miałyby opiniować pracę pedagogów, współtworzyć statut szkoły i oceniać jej funkcjonowanie.
Resort proponuje także utworzenie instytucji rzecznika praw ucznia, zmiany w systemie rozliczania nieusprawiedliwionych nieobecności oraz przyjęcie nowego katalogu praw i obowiązków ucznia. Część środowiska dyrektorów szkół krytycznie ocenia te pomysły, wskazując na możliwe utrudnienia w codziennym zarządzaniu placówkami.
W lipcu MEN podjęło decyzję, że od września 2026 r. uczniowie szkół podstawowych będą czytać mniej obowiązkowych lektur. W klasach IV-VI w ogóle ich nie będzie. Zmiany zakładają wprowadzenie kręgów tematycznych, rezygnację ze sztywnej listy książek i nacisk na „rozwój czytelnictwa”. Liczba obowiązkowych lektur w starszych klasach podstawówki została zredukowana do minimum.
Na początku sierpnia Nowacka w rozmowie w programie „Jeden na jeden” w TVN24 poinformowała, że nie zamyka się na możliwość przywrócenia obowiązkowych prac domowych. Zaznaczyła, że decyzja będzie uzależniona od wyników badań prowadzonych wśród nauczycieli.
Kresy.pl/dorzeczy.pl
































