Komisja Nadzwyczajna ds. ochrony zwierząt wraca do prac nad obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Propozycja oprócz zakazu trzymania psów na łańcuchach, przewiduje nowe regulacje dotyczące fajerwerków i kary za sprzedaż żywych ryb z nielicznymi wyjątkami.
24 lutego w Sejmie Komisja Nadzwyczajna ds. ochrony zwierząt ma wrócić do prac nad obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Projekt, wniesiony przez komitet inicjatywy ustawodawczej „Stop łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt”, zakłada szeroki pakiet zmian, w tym zakaz trzymania psów na uwięzi, zakaz fajerwerków, sprzedaży detalicznej żywych ryb innych niż akwariowe oraz zakazanie hodowli zwierząt na futra
Pod obywatelskim projektem zebrano 534 077 podpisów. Propozycję przygotowały organizacje OTOZ Animals, Viva!, Mondo Cane i Akcja Demokracja. Komisja ma rozstrzygnąć, który z trzech procedowanych projektów stanie się wiodący na dalszym etapie prac.
Projekt przewiduje zaostrzenie odpowiedzialności karnej za zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi. W miejsce obowiązującej kary do 3 lat pozbawienia wolności, propozycja zakłada sankcje od 3 miesięcy do 5 lat. W przypadku czynów popełnionych ze szczególnym okrucieństwem kara miałaby wynosić od 6 miesięcy do 8 lat, zamiast dotychczasowych widełek od 3 miesięcy do 5 lat.
Jednym z kluczowych elementów projektu są także normy dotyczące warunków utrzymywania psów. Wśród wymogów wskazano m.in. trwałą i stabilną konstrukcję kojca, stały dostęp do światła dziennego, utwardzone podłoże, co najmniej 50 proc. zadaszenia oraz ażurowe ogrodzenie z co najmniej dwóch boków.
Obywatelski projekt trafił do Sejmu 24 września 2024 roku. Pierwsze czytanie odbyło się wówczas 27 listopada, a Sejm nie przyjął wtedy wniosku o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, kierując go do Komisji Nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt. 30 stycznia 2025 roku zorganizowano wysłuchanie publiczne, a do końca czerwca komisja prowadziła prace, w tym wysłuchania opinii ekspertów. Po przerwie wakacyjnej 2025 roku komisja nie wróciła do obywatelskiego projektu, zajmując się poselskim projektem zakazu trzymania psów na uwięzi, który zakończył się wetem prezydenta.
W grudniu zeszłego roku
Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu tzw. ustawy łańcuchowej 2 grudnia. Przepisy miały prowadzić zakaz trzymania psów na uwięzi oraz rozbudowane wymogi dotyczące kojców. W opublikowanym na stronie Sejmu projekcie zapisano, że zakaz trzymania zwierząt domowych na uwięzi będzie miał charakter generalny, z określonymi wyjątkami odnoszącymi się do sytuacji koniecznych lub czasowych. W przepisach podkreślono, że zakaz nie będzie dotyczył prowadzenia zwierzęcia domowego na smyczy ani jego uwięzienia na czas transportu, udziału w wystawie, pokazie, konkursie, występie, treningu lub tresurze, a także w czasie przeprowadzanego na tym zwierzęciu zabiegu weterynaryjnego, profilaktycznego lub pielęgnacyjnego.
W zawetowanej tzw. ustawie łańcuchowej wymogi dla kojców dla psów zakładały m.in. powierzchnię 10 m2 dla psów o wzroście poniżej 50 cm w kłębie, 15 m2 dla psów o wzroście od 51 do 65 cm oraz 20 m2 dla większych zwierząt. „Kojce wielkości miejskich kawalerek – to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa. To prawo było oderwane od rzeczywistości. Martwe prawo jest gorsze niż brak prawa. Nie będę sankcjonował przepisów, których nie da się wykonać, a państwo nie da rady ich egzekwować” — wyjaśnił prezydent.
Dzień później do Sejmu trafił prezydencki projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który przewiduje całkowity zakaz trzymania zwierząt domowych na uwięzi, z wąsko określonymi wyjątkami. Dokument nakłada na właścicieli psów obowiązek zapewnienia odpowiedniego schronienia, w tym ocieplonej budy dostosowanej do wielkości zwierzęcia. Projekt zastępuje zawetowaną wcześniej „ustawę łańcuchową”, rezygnując z najbardziej rozbudowanych wymogów dotyczących kojców. Projekt nie był jeszcze procedowany przez Sejm.
Kresy.pl/Interia





























