Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej opisał pochówek 42 Polaków zamordowanych w 1945 r. w Puźnikach przez UPA jako ofiary „sowieckich represji”. Z ustaleń reportera RMF FM wynika nieoficjalnie, że polskie MSZ interweniowało w sprawie kłamliwego komunikatu instytutu.
W sobotę Puźnikach w obwodzie tarnopolskim na Ukrainie odbył się pochówek Polaków, pomordowanych przez członków zbrodniczej OUN-UPA. Podczas tegorocznych ekshumacji odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób – kobiet, mężczyzn i dzieci. Zwracaliśmy uwagę, że ukraiński Instytut Pamięci Narodowej opisał ceremonię pogrzebową Polaków jako ofiary „sowieckich represji”. Później instytut skasował fragment o „sowieckich ofiarach” w relacji z pochówku po nagłośnieniu sprawy przez portal Kresy.pl. W tekście wciąż jednak nie było mowy o sprawcach – członkach UPA. Teraz RMF FM donosi o nowych informacjach w tej sprawie
Według ustaleń reportera stacji, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych miało interweniować po publikacji komunikatu UIPN. W komunikacie wciąż jednak brakuje informacji o sprawcach zbrodni. Strona polska oczekuje obecnie na kolejną zgodę władz ukraińskich na prowadzenie dalszych poszukiwań i ekshumacji w tej miejscowości.
Mimo interwencji szef UIPN dalej podtrzymuje swoją narrację, twierdząc, że „akcja” w Puźnikach nie była ludobójstwem, a wieś współpracowała z NKWD przeciw Ukraińcom.
„Sama akcja nie miała charakteru ludobójstwa ani masowego mordowania ludności cywilnej. Co potwierdzają również szczątki ekshumowane, wśród których jest 15 męskich szkieletów w wieku mobilizacyjnym. Wieś Puźniki była jednym z ośrodków, gdzie funkcjonariusze NKWD współpracowali z polskimi partyzantami przeciwko ludności ukraińskiej” — stwierdził szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Ołeksandr Ałfiorow, cytowany przez serwis stacji TSN. Jego wypowiedź znalazła się m.in. w materiale filmowym stacji TSN, dotyczącym uroczystości.
W nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku sotnie UPA pod dowództwem Petra Chamczuka, stojącego na czele oddziału Szare Wilki (Siri Wowky), dokonały w Puźnikach masakry polskich mieszkańców. Według różnych źródeł liczba ofiar wyniosła od 50 do 120 osób. Wieś została całkowicie zniszczona, a jej miejsce dziś zajmuje las. Chamczuk i jego podkomendni nigdy nie ponieśli kary.
Ekshumacje w Puźnikach były pierwszymi pracami poszukiwawczymi i archeologicznymi od czasu zniesienia w listopadzie 2024 r. przez stronę ukraińską zakazu prowadzenia badań nad miejscami pochówków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy.
Zobacz także: Nawrocki: gloryfikacja zbrodniarzy z OUN-UPA podważa szczerość woli pojednania
Kresy.pl/RMF FM






























