Gen. Tomasz Piotrowski, były dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych opowiada się za tym, by polskie siły obrony powietrznej zestrzeliwały rosyjskie pociski w przestrzeni powietrznej Ukrainy.
Generał Piotrowski udzielił wywiadu Parycjuszowi Wyżdze prowadzącemu na serwisie Youtube kanał “Didaskalia”. Wywiad poświęcony został sytuacji wojennej na Ukrainie oraz perspektywie rozlania się wojny na Polskę. Na pytanie dziennikarza czy Polska “powinna mieć możliwość, by zestrzeliwać niepolskim sprzętem z naszego terytorium rakiety, które lecą w polską stronę, ale jeszcze nad terytorium Ukrainy?”, Piotrowski odpowiedział – “Uważam, że tak”.
Jak argumentował, generał, który przeszedł w stan spoczynku w styczniu bieżącego roku – “Po pierwsze, z racjonalnego punktu widzenia im dalej widzimy, tym lepiej. Stara wojskowa zasada, ona jest bezlitosna, ale ona taka jest, i może co niektórzy się na mnie obrażają, ale każdy żołnierz przyzna mi rację: walczy się do krwi ostatniej sojuszników. Nie chodzi więc o to, żeby z premedytacją wykrwawiać naszych przyjaciół ukraińskich. Natomiast biorąc pod uwagę polską rację stanu, mechanikę wojskową, podejście do prowadzenia działań wojskowych im dalej widzimy, tym jest lepiej” – przyroczył portal Dorzeczy.pl.
Piotrowski chwalił przy tym, że Polska pod względem wsparcia dla Ukrainy pod względem materiałowym i szkolenia jej żołnierzy ustępuje tylko USA.
W dodatku generał twierdził, że nasze państwo już zaryzykowało włączenie do wojny ponieważ – “Niejednokrotnie kadra techniczna i nie tylko kadra techniczna, instruktorzy też tam przebywali”. Stwierdził nawet – “A więc co do mechaniki, czy jest to Krab i instruktor, który szkoli, czy jest to radar, gdzie jest polski instruktor czy też polska obsada przez jakiś czas, to nie stanowi wielkiej różnicy, a efektywność tego mogłaby być naprawdę duża”.
Gen. Piotrowski nie jest pierwszym przestawicielem polskiej elity polityczno-wojskowej, który wzywa do zestrzeliwania przez polskie siły zbrojne rosyjskich pocisków nad Ukrainą.
Jeszcze we wrześniu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla Financial Times przekonywał, że Polska i inne kraje graniczące z Ukrainą są zobowiązane zestrzelić rosyjskie pociski, zanim wkroczą one w ich przestrzeń powietrzną. W październiku stanowisko takie wyraził, w rozmowie z ukraińskimi dziennikarzami, rzecznik polskiej dyplomacji.
Pod koniec października dwaj senatorzy z dwóch amerykańskich partii wystosowali list do prezydenta USA Joe Bidena list, w którym zapelowali o przyzwolenie Polsce na zestrzeliwanie rosyjskich rakiet nad terytorium Ukrainy.
dorzeczy.pl/kresy.pl






























