Były szef MON Mariusz Błaszczak zapowiedział złożenie wniosku do prokuratury wobec wiceministra obrony Pawła Bejdy. Sprawa dotyczy przekazania czołgu T-72A stowarzyszeniu założonemu przez współpracownika wiceministra – podał Onet.
Sprawa zaczęła się, gdy 21 lutego 2025 r. wiceminister obrony Paweł Bejda podpisał „Wykaz Mienia Ruchomego Skarbu Państwa – Nabór nr 6/2024/DPZ”, na mocy którego stowarzyszenie Czchowska Gminna Wspólnota Inicjatyw Obywatelskich otrzymało nieodpłatnie czołg T-72A z 1986 r., będący na stanie 1. Brygady Logistycznej w Bydgoszczy. 26 sierpnia 2025 r. późnym wieczorem wojskowa laweta przywiozła do Czchowa (woj. małopolskie) czterdziestotonowy wóz, a 27 sierpnia rano rozpoczęto rozładunek w miejskim parku. Były szef MON i obecny szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział zawiadomienie do prokuratury wobec wiceministra Bejdy, a sam wiceminister odpowiedział publicznie.
Onet podał, że decyzję o przekazaniu czołgu podpisał wiceminister Paweł Bejda, a wniosek złożyło stowarzyszenie założone przez gen. Jerzego Jankowskiego, bliskiego współpracownika wiceministra. Według Onetu do pracy w resorcie gen. Jankowskiego rekomendował wuj obecnego szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Pojazd został przetransportowany bezpłatnie przez wojsko do Czchowa, gdzie Jankowski mieszka i jest radnym.
Gen. Jerzy Jankowski powiedział w rozmowie z Onetem: „Czołg, z tego, co wiem, został przywieziony w ramach ćwiczenia wojskowego 1. Brygady Logistycznej”. Według odpowiedzi 1. Brygady Logistycznej na pytania Onetu transport zrealizowano „na podstawie decyzji nr 222/IWsp SZ Ministra Obrony Narodowej”, co oznacza, że decyzję podjął minister lub jeden z jego zastępców, zlecając realizację Szefowi Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych. Brygada dodała, że „udział w przedsięwzięciu wzięło: sześć jednostek sprzętowych, ośmiu żołnierzy i jeden pracownik”.
Resort obrony poinformował Onet, że „całkowity koszt transportu (paliwo, użycie pojazdu pilotującego i specjalistycznego zestawu niskopodwoziowego do transportu czołgów i ciężkiego sprzętu gąsienicowego, koszty podróży służbowej z noclegiem) wyniósł 42 tys. zł”.
Anonimowy doświadczony oficer powiedział Onetowi: „Ten czołg mógłby służyć do celów militarnych. Wojsku dramatycznie brakuje sprzętu. Dlatego nawet stary czołg T-72 powinien zostać wykorzystany jako trenażer, wóz do szkolenia rezerwy lub po prostu cel na poligonie. To rosyjska maszyna używana na wojnie w Ukrainie. Nadaje się idealnie do próbowania na niej różnych typów pocisków”. Inny żołnierz mówił Onetowi: „Jak wozimy południowokoreańskie czołgi K2 z portu w Gdyni do naszych jednostek, to wynajmujemy prywatne lawety i wojsko za to płaci, a tutaj znajduje się laweta wojskowa i jadą tam wojskowe dźwigi, żeby to rozładować. Przepraszam, ale coś tu nie gra”. Jeszcze inny rozmówca dodał: „Widać, że wojsko zrobiło całkowitą obsługę tego czołgu, nawet go odmalowało. Przyjechał na naszej lawecie, do tego wojsko wystawiło regulację ruchu, czyli drogowe zabezpieczenie transportu, a więc dwa samochody. Musieli też mieć zgodę na transport, czyli doczepili to do jakiegoś ćwiczenia. Pytanie, kto za to wszystko zapłaci? A koszty idą w dziesiątki tysięcy złotych”.
Ten sam oficer skomentował dane o skali operacji: „Co za rozmach!” oraz „Wyobraźcie sobie, ile by kosztowało użycie dźwigu, lawety, tylu jednostek sprzętu i ludzi w cywilu. Wojsko zaniża koszty!”. Kolejny rozmówca Onetu pytał: „Pytanie, jaka była podstawa prawna wycofania tego czołgu z linii? W ten przekręt musiało być zaangażowanych co najmniej kilkanaście osób w wojsku. Ale wiadomo, kto ma plecy, ten ma lżej”.
Po publikacji Onetu Mariusz Błaszczak zapowiedział działania prawne. Napisał na platformie X: „Przekazanie sprawnego czołgu swojemu współpracownikowi i znajomemu to skandaliczne nadużycie uprawnień. Kieruję wniosek do prokuratury wobec ministra Pawła Bejdy z art. 231 kodeksu karnego”.
Wiceminister Paweł Bejda odniósł się do sprawy również na platformie X, pisząc: „Niech Pan nie kłamie. Ten czołg został w 2016 r. wycofany z użycia. Taka decyzja jest analizowana przez komisję. W latach 2020–2023, gdy pan był ministrem, nieodpłatnie przekazał pan: 4 czołgi, 7 samolotów, 13 transporterów opanc. 5 sztuk artylerii czy 22 pojazdy duże i średnie”.
Niech Pan nie kłamie. Ten czołg został w 2016 r. wycofany z użycia. Taka decyzja jest analizowana przez komisję.
W latach 2020-2023, gdy pan był ministrem, nieodpłatnie przekazał pan: 4 czołgi, 7 samolotów, 13 transporterów opanc. 5 sztuk artylerii czy 22 pojazdy duże i średnie https://t.co/H1Y438gf7q— Paweł Bejda (@pawelbejda) August 30, 2025
Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski oceniał w relacjach opisywanych w materiałach, że wojsko odmalowało, przetransportowało i zdjęło z ewidencji sprawny czołg, a decyzja była nielegalna oraz stanowiła nadużycie uprawnień.
W dokumentach MON czołg wyceniono na 46 tys. zł i przekazano nieodpłatnie stowarzyszeniu z Czchowa. Onet zaznaczył, że rynkowe ceny podobnych egzemplarzy wycofanych z użytku są znacznie wyższe, a wyższa wycena skutkowałaby większym podatkiem od darowizny po stronie stowarzyszenia.
11 kwietnia 2024 r. gen. Jerzy Jankowski pisał na Facebooku: „zainspirowany prośbą Pana Jakuba Kowalczyka zidentyfikowałem jeden z ostatnich egzemplarzy czołgu T-72, jakie znajdują się w zasobach Sił Zbrojnych RP”, dodając: „Czołg został przeze mnie zarezerwowany”. Jak podawał Onet, w Wojsku Polskim znajduje się ok. 80 czołgów T-72.
W rozmowie z Onetem gen. Jankowski stwierdził: „Specjalnie to zrobiłem pod kampanię wyborczą. Żeby chłopak lepiej był odbierany, żeby wszyscy widzieli, że on jest taki bardzo tutaj zaangażowany w tej sprawie. No wiadomo, to była propaganda wyborcza”. W tej samej rozmowie mówił: „To jest takie kłamstewko delikatne, ale tylko i wyłącznie mające podtekst bardzo pozytywny, dlatego, że szło to w jednym tylko celu, żeby rzeczywiście dla tej społeczności lokalnej”.
Po wysłaniu przez Onet pierwszych pytań w sprawie czołgu gen. Jankowski poinformował na Facebooku, że oddał się do dyspozycji szefa MON. W mediach społecznościowych dodał, że stało się tak „w wyniku absurdalnych oraz kłamliwych pomówień”. Jak podał Onet, nie odszedł z wojska; przebywa w rezerwie kadrowej w Dowództwie Komponentu Wojsk Specjalnych w Krakowie. W rozmowie z Onetem oświadczył, że to miejsce „sam sobie wybrał”, ponieważ jest bliżej domu.
Onet wskazał także, że gen. Jankowski był wcześniej m.in. w Sztabie Generalnym WP, pełnił funkcje w MON przy ówczesnych wiceministrach, a w 2024 r. otrzymał nominację generalską. Po wyborach 2023 r. został radcą koordynatorem przy wiceministrze Pawle Bejdzie i uczestniczył w wydarzeniach związanych z umowami zbrojeniowymi. W Czchowie działał w lokalnym samorządzie i wspierał inicjatywy stowarzyszenia, które w 2024 r. wystawiło kandydata na burmistrza.
Kresy.pl/Onet





























