Wnioski posłanek polskiej narodowości o zapisanie w projekcie ustawy o mniejszościach narodowych statusu szkół służących tym społecznościom zostły odrzucone przez komisję litewskiego Seimasu.
Swoje poprawki do projektu ustawy o mniejszościach narodowych na posiedzeniu parlamentarnej Komisji Oświaty i Nauki zgłosiły Rita Tamašunienė, Czesław Olszewski i Beata Pietkiewicz. Dwoje pierwszych reprezentuje Akcję Wyborczą Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin, druga dostała się do Seimasu z poparciem tej partii, ale obecnie jest parlamentarzystką niezależną.
Jak podał w środę państwowy nadawca litewski, LRT posłowie AWPL-ZChR chcieli włączenia do tekstu projektu ustawy sformułowania: „Wzmacniając nauczanie języka państwowego, nie można pogarszać warunków nauki języka ojczystego”.
Pietkiewicz zaproponowała z kolei zapis: “Instytucje państwowe zapewniają dostosowanie programów i planów kształcenia ogólnego w szkołach mniejszości narodowych, realizując prawo do nauki w języku ojczystym”. Posłanka z rejonu solecznickiego domgała się także specjalnego podejście do finansowania podręczników szkolnych w językach ojczystych mniejszości.
Sprzeciwił się temu wiceminister oświaty, nauki i sportu Ignas Gaižiūnas, który stwierdził, że sprawy te należą do zakresu ustawy o oświacie. Przy czym nie omieszkał odpowiedzieć na uwagi posłów o wadze języka ojczystego dla edukacji dzieci z mniejszości narodowych, że na Litwie dochodzi od sytuacji, “gdy nauka języka ojczystego pogarsza warunki nauki języka państwowego”, jak zacytował portal LRT. Dodał, że państwo już teraz przeznacza proporocjonalnie większe fundusze na podręczniki dla szkół mniejszości.
Mimo tego stwierdzenia na Litwie od lat brak podręczników w językach ojczystych mniejszości, lub są one kiepskiej jakości. W przypadku przedmiotu język polski deficyt był tak naglący, że trzeba było rozpocząć, po wydanej z oporami zgodzie władz litewskich, dostawy podręczników drukowanych w Polsce.
Inicjatywy posłów AWPL-ZChR i Pietkiewicz odrzuciła również minister spawiedliwości Ewelina Dobrowolska z Partii Wolości (LP). To główna autorka procedowanego przez litewski parlament projektu ustawy o mniejszościach narodowych.
Członek Komisji Oświaty i Nauki z ramienia Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP) Vilija Targamadzė już zapowiadała natomiast dążenie do zwiększania roli języka litewskiego w szkołach mniejszości narodowych – “Wiadomo, że część przedmiotów będzie nauczana w języku państwowym. To oczywiste, bo jesteśmy na Litwie.”
“Mieszkamy na Litwie. Nikt nie ignoruje i nie poniża osób należących do mniejszości narodowych. Dbają o swoją tożsamość, a dodatkowo mogą organizować kółka. Myślę jednak, że najważniejszy jest język litewski.” – wtórowała opozycyjnej socjaldemokratce Laima Nagienė z centrowego Związku Demokratów “W imię Litwy”.
Członkowie Komisji Oświaty i Nauki odrzucili większością głosów także inną propozycję Pietkiewicz, by na “terenach, na których tradycyjnie i licznie zamieszkują osoby należące do mniejszości narodowych, jeżeli taka prośba odpowiada rzeczywistej potrzebie, starać się w miarę możliwości umożliwić tym osobom posługiwanie się językiem mniejszości narodowej w kontaktach z władzami administracyjnymi”.
Na Litwie nie ma żadnych przepisób definiujących mniejszości narodowe i ich prawa od czasu dezaktualizacji z początkie 2010 r. ustawy przyjętej jeszcze w 1989 r. i nowelizowanej w 1991 r. 15 proc. obywateli Litwy stanowią osoby innej niż litewska narodowości. Największą mniejszością narodową – 6,5 proc. ludności, są na Litwie Polacy stanowiący większość na całych połaciach historycznej Wileńszczyzyny i 15 proc. mieszkańców Wilna.
Projekt ustawy przygotowany przez Dobrowolską był już krytykowany przez przedstawicieli lokalnej mniejszości polskiej za ogólnikowość i brak konkretnej definicji praw społeczności mniejszościowych.
lrt.lt/kresy.pl































