Ministerstwo Ochrony Kraju Litwy, odpowiadające za siły zbrojne kraju, porozumiewa się z Ukrainą w sprawie ściągnięcia jej żołnierzy wojsk dronowych.
Informację taką podał sam szef tego resortu, Robert Kaunas po spotkaniu z szefem administracji prezydenta Ukrainy i byłym dowódcą wywiadu wojskowego Kyryło Budanowem, który przybył do Wilna, jak podał w poniedziałek portal TVP Wilno. Zacytował on wypowiedź Kaunasa tłumaczącego zaproszenia dla Ukraińców – “Zaprosimy ich na Litwę, żeby ocenili, co do tej pory robimy i w jakim kierunku zmierzamy, tak żebyśmy po prostu nie popełnili kolejnych błędów”.
Przedmiotem ustaleń między politykami, było wejście ukraiński producentów uzbrojenia na Litwie. Gospodarz podkreślał, że Litwa jest zainteresowana nie tylko szkoleniem przez Ukraińców, czy zakupami ukraińskiego sprzętu bojowego, ale też uruchomieniem produkcji najbardziej potrzebnych typów broni na samym litewskim terytorium.
Litewski minister przyznał, że w trakcie spotkania rozmawiano też o wlotach ukraińskich dronów przestrzeń powietrzną państwa bałtyckich, z których część rozbija się na ich terytorium. “Wyrażono z tego powodu ubolewanie, ale wszyscy doskonale rozumiemy, że gdyby Rosja zakończyła wojnę już dziś, te drony po prostu przestałyby latać” – skomentował Kaunas.
Zaledwie w zeszłym tygodniu rozbiły się na Łotwie dwa drony, które nad ranem wleciały w przestrzeń powietrzną kraju od strony Rosji. Były to najprawdopodobniej drony ukraińskie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Łotwy zdecydowało się wezwać do siebie przedstawiciela dyplomatycznego Rosji i wręczyć notę protestacyjną właśnie jemu, uznając, że to Rosja jest winna zdarzeniu, ponieważ rozpoczęła wojną przeciwko Ukrainie.
W marcu ukraińskie drony rozbiły się w ciągu kilku dnia na terytorium wszystkich trzech państw bałtyckich.
wilno.tvp.pl/kresy.pl
































