Wielu Ormian nie akceptuje polityki Nikoła Paszyniana, który zdaje się pogodzony z utratą sporej części Górskiego Karabachu i dąży do ugody z Azerbejdżanem i Turcją.

Na ulice stolicy Armenii – Erywania od 1 maja wychodzą przeciwnicy urzędującego premiera Nikoła Paszyniana. W trakcie wtorkowych manifestacji policja zatrzymała około 200 przeciwników rządu. Są oni zagrzewani do protestów przez przywódców opozycji w tym byłego prezydenta oraz lidera głównej siły opozycyjnej Roberta Koczariana. Polityczna opozycja i obywatele uczestniczący w protestach zarzucają Paszynianowi kapitulanctwo wobec Azerbejdżanu, z którym Armenia jest skonfliktowana o Górski Karabach oraz wobec sprzymierzonej z Azerbejdżanem Turcji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Portal News.am przytoczył wypowiedź wiceprzewodniczącego parlamentu i polityka opozycyjnej Armeńskiej Federacji Rewolucyjnej (ARF) Iszchana Sagateljana, który stwierdził, że w środę przeciwnicy rządu maszerowali do centrum Erywania aż w 10 kolumnach. Już wczoraj miało według niego protestować „dziesiątki tysięcy” obywateli. „Możemy stwierdzić, że nie mają już władzy, muszą odejść. Z władzami możemy rozmawiać tylko o jednej kwestii – ich szybkim odejściu. Nasza walka zakończy się rezygnacją Nikoła [Paszyniana]. Ci ludzie prowadzą państwo do upadku. Wraz z ich odsunięciem Karabach nigdy nie będzie częścią Azerbejdżanu, Armenia nie zostanie sturczona. Po odejściu Paszyniana powstanie Rząd Zgody Narodowej, złożony z różnych sił” – powiedział Sagateljan.

Na Placu Francji Sagateljan dodał – „Obecny premier Armenii Nikol Paszynian, doprowadził do klęski sprawę obrony interesów Armenii w karabaskim procesie negocjacyjnym, doprowadził do wojny i porażki”. Wypomniał też premierowi przedwyborcze obietnice o doprowadzeniu do ostatecznego uznania statusu spornego regionu na podstawie samookreślenia jego mieszkańców, doprowadzeniu gospodarki do wzrostu gospodarczego, a także wypadek, kiedy to kawalkada pojazdów wiozących szefa rządu potrąciła kobietę. „Nikoł Paszynian nie ma legitymacji, nie ma mandatu do nowych ustępstw i musi zrezygnować” – podsumował Sagateljan.

Na wiecu przyjęto rezolucję z żądaniem dymisji premiera. Z Placu Francji wielotysięczna kolumna protestujących ruszyła Prospektem Bargamjana w kierunku parlamentu. Okrzykom towarzyszą od czasu do czasu pieśni patriotyczne odtwarzane z głośników. Maszerujący skandują między innymi słowo „Arcach”, które jest ormiańską nazwą regionu Górskiego Karabachu. Nad tłumem obok flag Armenii powiewają również flagi nieuznawanej Republiki Arcachu. Maszerujący wzywają obserwujących ich współobywateli do przyłączenia się do marszu. Na przedzie kolumny znajdują się młodzi ludzie z flagami narodowymi na ramionach.

 

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Republika Górskiego Karabachu została utworzona w wyniku zbrojnego powstania zamieszkujących region Ormian przeciw władzom Azerskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W latach 1990-1994 w krwawej wojnie Ormianie, przy wsparciu władz Armenii i rodaków z całego świata obronili swoją niezależność od Baku, jednak państwowość Republiki Górskiego Karabachu nie jest uznawana przez żadne państwo na świecie. Górski Karabach utrzymuje natomiast ścisłe związki z Armenią, która wspiera go politycznie, militarnie i ekonomicznie. Były prezydent i premier Armenii Serż Sarkisjan wywodzi się Górskiego Karabachu, w czasie wojny o jego niezależność, w latach 1992-1993 był ministrem obrony nieuznawanej republiki.

Czytaj także: Etniczna mina pod Związkiem Radzieckim – źródła wojny w Górskim Karabachu

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W nocy z 9 na 10 listopada 2020 r. Armenia przy mediacji Rosji zawarła porozumienie rozejmowe z Azerbejdżanem, które jest gwarantowane przez Moskwę. Zawiera ono decyzje niekorzystne dla Ormian w Górskim Karabachu. Wszystkie rejony wokół regionu, które Ormianie kontrolowali od początku lat 90 przeszły pod kontrolę Baku, tak jak i około jednej trzeciej nieuznawanej Republiki Górskiego Karabachu z miastem Szuszą. Pozostała w rękach Ormian część Górskiego Karabachu została przekazana pod kontrolę rosyjskich sił rozjemczych.

Porozumienie wygasiło eskalację zbrojną w postaci pełnowymiarowej wojny, jaka wybuchła w regionie 27 września, w której Ormianie ponieśli militarną klęskę.

Paszynian kontynuował politykę normalizacji z Turcja. Podjął też negocjacje z bezpośrednim wrogiem – Azerbejdżanem.

news.am/rferl.org/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz