Parlament Europejski przyjął uchwałę wzywającą Unię Europejską do zamrożenia pomocy dla rządu Gruzji i nałożenia sankcji na pierwszego polityka w kaukaskim kraju, Bidzinę Iwaniszwilego.
Uchwała została przyjęta zdecydowaną większością głosów – 495, przy 73 głosach sprzeciwu, natomiast 86 posłów wstrzymało się od głosu. Zdaniem tej większości kroki rządu partii “Gruzińskie Marzenie” – „są niezgodne z demokratycznymi zasadami i wartościami UE, są sprzeczne z ambicjami Gruzji dotyczącymi integracji ze strukturami europejskimi, szkodzą międzynarodowej reputacji Gruzji i zagrażają integracji euroatlantyckiej kraju”, zacytował portal Echo Kawkaza.
Parlament Europejski potępił rolę Bidziny Iwaniszwilego dla kursu politycznego kaukaskiego kraju, który ocenił jako rezygnację z orientacji euroatlantyckiej na rzecz zwrotu w stronę Rosji. W rezolucji wzywa się Radę Europejską do „natychmiastowego wprowadzenia ukierunkowanych sankcji osobistych wobec Iwaniszwilego za jego udział w pogarszaniu się klimatu politycznego w Gruzji”. Iwaniszwili jest założycielem “Gruzińskiego Marzenia”, był jego przewodniczącym, a w latach 2012-2013. Nadal uważany jest za najważniejszego polityka w kaukaskim państwie.
W rezolucji wezwano też władze Gruzji do “zaprzestania antyzachodniej kampanii dezinformacyjnej”, nałożenia sankcji na Rosję, uwolnienia byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego ze względów humanitarnych oraz zapewnienia pokojowego przekazania władzy w przypadku porażki wyborczej. Wybory parlamentarne odbędą się w Gruzji 26 października.
Sekretarz generalny “Gruzińskiego Marzenia” stwierdził, że rezolucja PE “nie jest warta złamanego grosza”. Jak dodał – “Jak partia z 4 proc. poparcia może mówić o przekazaniu władzy? Boją się wyjść na spotkanie z ludźmi, bo wiedzą, jak traktują ich mieszkańcy naszego kraju” – mówił, odnosząc się do dawnej partii Saakaszwilego Zjednoczonego Ruchu Narodowego.
Przewodniczący “Gruzińskiego Marzenia” Irakli Garibaszwili stwierdził, że wprowadzenie sankcji wobec Federacji Rosyjskiej jest niemożliwe, ponieważ doprowadzi to do kryzysu gospodarczego w Gruzji. Jak uznał – „Apel jest w rzeczywistości skierowany przeciwko narodowi gruzińskiemu. W rzeczywistości wzywają nas do podjęcia decyzji przeciwko naszemu krajowi. Nie zrobimy tego, pomimo tych bezsensownych uchwał. Od samego początku doskonale rozumieliśmy, że nałożenie sankcji [na Rosję] oznacza nałożenie sankcji na nasz naród”.
14 maja bieżącego roku gruziński parlament przyjął ustawę o przejrzystości wpływów zagranicznych. Prezydent Salome Zurabiszwili zawetowała ustawę 18 maja. 28 maja parlament odrzucił weto prezydent Gruzji. Mimo dopełnienia całej przewidzianej przepisami procedury, Zurabiszwili odmówiła podpisania ustawy. W jej zastępstwie uczynił to więc, także w zgodzie z prawem, przewodniczący Parlamentu Gruzji.
Ustawa została przyjęta przez gruzińskich parlamentarzystów wbrew krytyce nie tylko ze strony prozachodniej opozycji, przejawiającej się gwałtownymi protestami ulicznymi, ale też wbrew stanowisku Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Prezydent Gruzji Zurabiszwili zawetowała już uchwalony akt prawny.
Projekt ustawy wzbudzał ostrą krytykę w USA i Unii Europejskiej. Tydzień temu ministrowie spraw zagranicznych Islandii, Estonii, Litwy, Łotwy przybyli do stolicy Gruzji. Trzej pierwsi zdecydowali się wesprzeć gwałtowne protesty przeciwko władzom kaukaskiego państwa. W lipcu Unia Europejska zawiesiła proces akcesji kaukaskiego państowa do wspólnoty, a następnie USA wdrożyły sankcje personalne przeciwko gruzińskim politykom.
17 września Parlament Gruzji przyjął w trzecim czytaniu pakiet projektów ustaw określanych wspólną nazwą “O wartościach rodzinnych i ochronie nieletnich”. Zakłada on wprowadzenie zakazu adopcji i prawnej opieki nad dziećmi przez osoby homoseksualne, zakaz organizowania wydarzeń, których celem jest promowanie małżeństw osób tej samej płci bądź zmiany płci, a także zakaz promowania „związków osób tej samej płci” i kazirodztwa w literaturze, filmach, przedstawieniach czy na rysunkach. Treści tego rodzaju już obecne w przestrzeni informacyjnej i publicznej mają zostać wycofane. Projekt ustanowił również 17 maja jako nowe święto państwowe – „Święto Rodziny”. Tego dnia na Zachodzie promowany jest „Dzień Przeciw Homofobii i Transfobii”.
Jeszcze na etapie procedowania w parlamencie pakiet wzbudził protesty Unii Europejskiej. Brukselska dyplomacja uznała 4 września, że zapisy podważają podstawowe prawa ludności Gruzji i stwarzają zagrożenie stygmatyzacją i dyskryminacją części społeczeństwa. Można się spodziewać dalszego ochłodzenia relacji między Tbilisi a Brukselą i czołowymi państwami zachodnimi.
PRZECZYTAJ: Gruzja pod presją Zachodu
ekhokavkaza.com/kresy.pl






























