W ubiegłym roku w Niemczech odrzucono 100 tys. pozwów osób ubiegających się o azyl. Najwięcej negatywnych rozpatrzeń odnotowano w Brandenburgii. Władze kraju związkowego Hesji skarżą się, że wpływa do nich tyle wniosków o przyznanie azylu, że rozpatrywanie pojedynczej sprawy zajmuje nawet dwa lata.
W 2024 r. do niemieckich sądów administracyjnych wpłynęło 100 494 nowych spraw od imigrantów, którzy wnieśli pozew o pozostanie w Niemczech. Są to osoby, których wnioski o azyl odrzucono i zdecydowały się odwołać od decyzji. Niemiecki Dziennik Sędziowski informuje, że w ubiegłym roku wpłynęło najwięcej takich spraw od lat. W 2023 r. było ich nieco poniżej 72 tys., a w 2022 r. ok. 62 tys.
Najwięcej przypadków odnotowano w Nadrenii Północnej-Westfalii – 19 267, a na drugim i trzecim miejscu znalazły się Bawaria (15 278) i Badenia-Wirtembergia (12 755). Najwyższy wzrost odnotowano za to w Brandenburgii, gdzie liczba spraw wzrosła o 134 proc. i wyniosła 6138.
Długie terminy rozpatrywania wniosków uległy ostatnio pewnemu skróceniu, jednak w większości krajów związkowych nadal znacznie przekraczają założony przez Konferencję Premierów cel wynoszący maksymalnie sześć miesięcy. Najszybciej wnioski rozpatruje Nadrenia-Palatynat, gdzie czas przetwarzania wynosi 5,4 miesiąca. Na kolejnych miejscach są: Badenia-Wirtembergia (7,9 miesiąca), Saksonia-Anhalt (8,3) i Saara (8,5). Dwanaście krajów związkowych nadal zgłasza dwucyfrowy czas przetwarzania wniosków, wynoszący od 10,9 do 24,5 miesięcy (Hesja).
Niemcy stają się krajem wielokulturowym
Liczba pozaeuropejskich obywateli Niemiec stale się zwiększa. Według najnowszych statystyk, prawie 20 proc. populacji Niemiec urodziło się poza granicami kraju.
Dane niemieckiego Federalnego Urzędu Statystycznego ukazują, że całkowita liczba obywateli Niemieckich urodzonych za granicami państwa przekroczyła 15,2 mln osób i stanowi obecnie 18,4 proc. ogółu ludności Niemiec. Kolejne 5 milionów osób urodziło się z dwojga rodziców, którzy sami urodzili się poza granicami kraju.
Inne statystyki etniczne, również pochodzące z Federalnego Urzędu Statystycznego ujawniają, że tylko 87,4 proc. ludności Niemiec ma pochodzenie europejskie, ale zaledwie 74 proc. z nich pochodzi z Niemiec. Liczby te nie są jednak dokładne, ponieważ imigranci trzeciego pokolenia, których dziadkowie przybyli do Niemiec w latach 60., są obecnie klasyfikowani jako Europejczycy.
Kresy.pl/welt.de




























