Niemcy: dymisja szefa MSW wisi na włosku

W Niemczech odbędą się rozmowy, od których zależy pozostanie w rządzie szefa MSW Horsta Seehofera.

Jak podały agencje informacyjne, powołując się na polityków bawarskiej CSU, lider tej partii a zarazem minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer zagroził w niedzielę złożeniem dymisji z powodu różnicy zdań z Angelą Merkel w kwestiach polityki migracyjnej. Jednak, jak podaje agencja dpa, w poniedziałek odbędą się rozmowy „ostatniej szansy”, w trakcie których Angela Merkel zamierza ratować koalicję i przekonać Seehofera do pozostania w rządzie.

Seehofer opowiada się za zaostrzeniem polityki azylowej i zawracania migrantów z niemieckiej granicy, którzy złożyli wniosek o azyl w innym kraju, lub nie posiadają dokumentów. Przed niedawno zakończonym szczytem UE domagał się od Merkel przyjęcia konkretnych decyzji w kwestiach migracyjnych na poziomie europejskim.

Agencje piszą, że rezygnacja Seehofera mogłaby zagrozić rządowi Merkel, który zależy od głosów bawarskiej CSU.

Rozmowy między liderami CDU a CSU rozpoczną się w poniedziałek o godzinie 17. „Zrobiliśmy wszystko, by zbudować mosty i zrobimy wszystko, by sojusz [CDU-CSU] pozostał” – powiedział w poniedziałek minister gospodarki Peter Altmaier, bliski współpracownik Angeli Merkel. Seehofer zapowiedział, że decyzję o ewentualnej dymisji podejmie po dzisiejszych rozmowach.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że podczas ubiegłotygodniowego szczytu UE w Brukseli po całonocnych rozmowach przywódcy krajów UE uzyskali wstępne porozumienie ws. unijnej polityki migracyjnej. Zgodzono się, że nowe ośrodki dla przybywających do Europy imigrantów powinny być „dobrowolnie” tworzone w tych właśnie krajach. W ośrodkach tych zapadałyby decyzje, czy przybyli do Europy są uchodźcami, czy też nielegalnymi imigrantami, którzy powinni zostać odesłani do swoich krajów. Migranci uznani za uchodźców byliby z takich ośrodków relokowani „dobrowolnie” do innych krajów Unii Europejskiej.

Kresy.pl / Reuters / PAP / dpa

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz