Podczas szczytu UE, po całonocnych rozmowach, udało się uzyskać wstępne porozumienie ws. unijnej polityki migracyjnej. Premier Mateusz Morawiecki uważa, że to sukces Polski i innych krajów V4, gdyż przyjęto właśnie ich stanowisko.

Rozmowy dotyczące polityki migracyjnej podczas szczytu UE w Brukseli trwały całą noc. Portal politico.eu poinformował, że ostatecznie udało się dojść do wstępnego porozumienia. Około godz. 4:35 nad ranem, szef Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował o zgodzie na wnioski tej Rady ws. migracji, przedstawione na unijnym szczycie.



Przywódcy krajów członkowskich UE zgodzili się, że nowe ośrodki dla przybywających do Europy imigrantów powinny być „dobrowolnie” tworzone w tych właśnie krajach. W ośrodkach tych zapadałyby decyzje, czy przybyli do Europy są uchodźcami, czy też nielegalnymi imigrantami, którzy powinni zostać odesłani do swoich krajów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Wcześniej Włochy zagroziły, że jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia ws. imigracji, to zawetują wszelkie inne postanowienia szczytu.

Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego, UE przyjęła w kwestii migracji stanowisko Polski i innych krajów Grupy Wyszehradzkiej.

„Po ponad 2 latach trudnych dyskusji, kontrowersji i nacisków, cała EU28 jednomyślnie przyjęła stanowisko Polski i V4: „NIE” dla przymusowej relokacji, a o reformie „Dublina” tylko jednomyślnie” – napisał na twitterze szef polskiego rządu.

Według portalu politico.eu, do ogólnego porozumienia, będącego rewizją polityki dotyczącej uchodźców w Europie, wciąż jest jednak daleko. Zwraca uwagę, że polityka ta jest przedmiotem konfliktu wewnątrz UE trwającego od początku kryzysu migracyjnego w 2015 roku. Zaznacza zarazem, że nawet takie wstępne porozumienie sygnalizuje osiągnięcie konsensusu w ramach UE. Oznacza też zmniejszenie politycznej presji, szczególnie na kanclerz Niemiec Angelę Merkel. To m.in. za sprawą wewnętrznego konfliktu w niemieckiej polityce i koalicji rządzącej, kwestia migracyjna pojawiła się na agendzie Rady Europejskiej.

Przeczytaj: Sondaż: Niemcy nie chcą już rządów Angeli Merkel

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Przypomnijmy, że w Niemczech doszło do kryzysu rządowego na tle podejścia do polityki migracyjnej. Różne stanowiska prezentują Merkel, szefowa CDU oraz minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer, lider koalicyjnej i siostrzanej partii CSU. Przed niespełna dwoma tygodniami Seehofer dał Merkel ultimatum: albo na szczycie Unii Europejskiej niemiecka kanclerz osiągnie porozumienie w sprawie zaostrzenia polityki migracyjnej z przywódcami pozostałych państw członkowskich, albo jego resort wstrzyma wpuszczanie na terytorium Niemiec kolejnych przybyszów ubiegających się o azyl i rozpocznie deportacje tych, którzy zarejestrowali się wcześniej w innym państwie UE.

– Po intensywnej dyskusji na temat, prawdopodobnie najtrudniejszego tematu w UE, to pozytywny przekaz, że porozumieliśmy się co do tekstu konkluzji – powiedziała kanclerz Niemiec opuszczając unijny szczyt.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Z kolei kanclerz Austrii Sebastian Kurz zastrzegł, że osiągnięte porozumienie nie oznacza zakończenia debaty w UE na temat imigracji i uchodźców. Zaznaczył, że w ramach Unii wciąż jest wiele różnych podejść do tematu imigracji.

Przeczytaj również: Premier Czech: Jeżeli Niemcy i Austria przywrócą kontrole na granicach zrobimy to samo

politico.eu / rp.pl / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz