Za ponownym wybraniem Angeli Merkel na szefową niemieckiego rządu zagłosowało 364 z 688 deputowanych, którzy oddali swoje głosy.

Bundestag wybrał Angelę Merkel na kanclerza Niemiec. O jej wyborze na czwartą kadencję jako szefowej niemieckiego rządu zadecydowało zaledwie 9 głosów ponad wymaganą większość. – podała w środę agencja dpa.



W tajnym głosowaniu na Merkel zagłosowało 364 z 688 deputowanych, którzy oddali swoje głosy. Wymagana większość wynosiła co najmniej 355 głosów w 709-osobowej niższej izbie niemieckiego parlamentu. 315 deputowanych było przeciw, a 9 wstrzymało się od głosu.

Jak zauważyła PAP, rządząca koalicja CDU/CSU-SPD ma w Bundestagu 399 mandatów, co oznacza, że przedłużenia mandatu dotychczasowej kanclerz nie chciała część jej zaplecza politycznego.

Dzisiaj w południe Angela Merkel zostanie zaprzysiężona przez prezydenta kraju Franka-Waltera Steinmaiera, który wcześniej, zgodnie z konstytucją, desygnował ją na stanowisko kanclerza Niemiec.

„Przed nami dużo pracy” – mówiła w poniedziałek Merkel podczas formalnego zawarcia umowy koalicyjnej. Zapowiadała, że jej rząd będzie rządem „odnowy”, wskazując, że poza nią, minister obrony Ursulą von der Leyen i ministrem rozwoju Gerdem Muellerem, nikt nie zachowa w nowym rządzie dotychczasowych funkcji. Jednak, jak pisze Deutsche Welle, początek czwartej kadencji Merkel przypomina bardziej „jazdę po wyboistej drodze”. Agencja przypomniała, że najgorszy w historii wynik CDU w wyborach oraz trwające aż pół roku próby utworzenia rządu nadszarpnęły wizerunek szefowej niemieckiego rządu.

Wybranie Angeli Merkel na stanowisko kanclerza przewagą zaledwie 9 głosów również nie wróży dobrze przyszłemu rządowi. Deutsche Welle cytuje Josefa Janninga, analityka z European Council on Foreign Relations, który uważa, że relatywnym sukcesem będzie samo dotrwanie koalicji i rządu do końca kadencji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Prawie połowa Niemców chce ustąpienia Angeli Merkel

Kresy.pl / dpa / Deutsche Welle / PAP

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz