Jak pisała w środę agencja prasowa Bloomberg, Holandia stała się największym celem przeprowadzek biznesowych związanych z wystąpieniem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Powołując się na Holenderską Agencję Inwestycji Zagranicznych (NFIA), agencja prasowa Bloomberg informowała w środę o 78 firmach, które zdecydowały się przenieść swoje biura do Holandii, lub rozszerzyć swoją działalność na ten kraj.

NFIA prowadzi rozmowy z wieloma firmami, próbując skorzystać na Brexicie. W tej chwili rozmawia z 425 firmami rozważający przeprowadzkę lub rozszerzenie swojej działalności w Holandii. Wliczają się w to nie tylko brytyjskie firmy, ale także amerykańskie i azjatyckie, które chcą odnowić swoje europejskie struktury.

Amsterdamowi udało się przyciągnąć 38 nowych firm, między innymi brytyjską wytwórnie filmów Ridley Scott i japońską korporacje z branży farmaceutycznej Shionogi & Co ltd. Ponad setka firm chce najpierw poznać rezultat negocjacji w sprawie prawa handlowego, zanim zdecyduje się na przeniesienie swoich placówek.

Jak pisze Bloomberg, Holandia wychodzi na zwycięzcę ruchów poBrexitowych. Wiele firm nie chciało czekać na wyniki opuszczenia wspólnoty przez Brytyjczyków i zaczęło się przenosić do krajów UE. Holandia okazała się lepszą propozycją niż Niemcy czy Francja, udało jej się ściągnąć wiele podmiotów z sektorów finansów, technologii, nauk i zdrowia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W piątek 31 stycznia o 23:00, czyli o północy czasu polskiego, Wielka Brytania oficjalnie opuściła Unię Europejską, po 47 latach członkostwa we Wspólnocie i po ponad 3 latach od referendum ws. Brexitu, w którym większość Brytyjczyków opowiedziała się za wyjściem z Unii. Jednocześnie zaczął się 11-miesięczny okres przejściowy, mający na celu umożliwienie przeprowadzenia i zakończenia negocjacji w sprawie przyszłych relacji handlowych między Zjednoczonym Królestwem, a Unią. W tym czasie zostanie zachowana swoboda przepływu osób pomiędzy UE a Wyspami. Po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, łączna powierzchnia jej państw członkowskich zmniejszyła się o prawie 5,5 proc., a liczba obywateli takich krajów o 13 proc. ludności. Zjednoczone Królestwo wytwarzało 15 proc. unijnego PKB.

Brytyjski premier podkreślił, że wyjście z UE ma umożliwić wprowadzenie w życie zmian, za którymi opowiedzieli się Brytyjczycy, w tym kontrolowanie imigracji oraz kwestie prawne i handlowe. Zaznaczył, że mimo swoich mocnych stron i godnych podziwu cech, „Unia Europejska przez 50 lat wyewoluowała w kierunku, który już dłużej temu krajowi nie odpowiada”, dodając, że taka jest opinia narodu brytyjskiego.

Bloomberg/Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz