Trzy dni po zapewnieniach, że nie będzie generalnej kwarantanny, premier Wielkiej Brytanii jednak ogłosił lockdown w Londynie i części kraju.

Jak podkreślił portal Politico jeszcze w środę Boris Johnson powiedział, że wprowadzanie restrykcyjnych ograniczeń na okres Bożego Narodzenia byłoby „nieludzkie”. Trzy dni później zmienił zdanie. W sobotę premier Wielkiej Brytanii ogłosił jednak, że od niedzieli obowiązywać będzie generalna kwarantanna w Londynie oraz Anglii południowo-wschodniej. Jak twierdzi Johnson jest związane ze znacznym zwiększenie transmisji wirusa w tym regionie.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Zasady lockdownu zakładają zamknięcie części sklepów i zakaz opuszczania domów w celu innym niż dojazd do pracy, ośrodków ochrony zdrowia bądź w celu wykonania życiowo ważnych zakupów. Mieszkańcy objętych blokadą terenów nie będą mogli także odwiedzać się w domach w czasie świąt. Świętować mogą tylko domownicy jednego gospodarstwa domowego.

Ograniczeń takich brytyjski rząd nie zastosował wobec pozostałych mieszkańców Wielkiej Brytanii, którzy będą mogli odwiedzać się w domach, ale tylko na jeden dzień. Jednak ich sytuacja może się jeszcze zmienić dla niektórych z nich bowiem zaostrzanie środków przeciwepidemicznych ogłaszają stopniowo władze regionalne Szkocji i Walii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Johnson już stał się celem krytyki szefa opozycyjnej Partii Pracy Keira Starmera tyleż, za „skasowanie świąt” co za brak stałej linii w walce z pandemią i nagłe zmiany polityki wobec niej. Premierowi wyrzuca się także, że nie konsultuje przedsiębranych środków z Izbą Gmin i nie poddaje ich pod głosowanie parlamentarzystów.

Czytaj także: Nowa mutacja koronawirusa w Wielkiej Brytanii

politico.eu/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz