Burmistrz Berlina zaproponował miastom partnerskim niemieckiej stolicy, w tym Moskwie, przysyłanie do Berlina chorych na COVID-19. Mieliby oni być leczeni w berlińskich szpitalach.

Jak podał Tagesspiegel, w niedzielę socjaldemokratyczny burmistrz Berlina Michael Müller zaproponował miastom partnerskim Berlina leczenie zarażonych koronawirusem. „Przedstawiłem ofertę także naszemu miastu partnerskiemu – Moskwie. Na razie nie ma reakcji, wciąż jestem na nią otwarty” – powiedział Müller w wywiadzie dla niemieckiej gazety.

Według Tagesspiegel w niemieckiej stolicy 8 tys. spośród 20 tys. łóżek szpitalnych jest wolnych, a ponadto są jeszcze miejsca rezerwowe.

Müller zaproponował także włodarzom miast partnerskich wideokonferencję z wymianą doświadczeń na temat radzenia sobie z koronawirusowym kryzysem. „14 moich kolegów wzięło udział, na przykład Ekrem Imamoglu z Istanbułu i Sadiq Khan z Londynu” – chwalił się burmistrz Berlina.

Nieco inaczej przedstawia słowa Michaela Müllera rosyjska agencja TASS. „Razem z [berlińską kliniką] Charite zaoferowaliśmy Włochom [leczenie pacjentów z COVID-19], co nie zostało zaakceptowane na dłuższą metę. Zamiast tego nasza klinika uniwersytecka przyjęła pacjentów z Francji, za co kilka dni temu podziękował nam pisemnie prezydent Emmanuel Macron”- mówił burmistrz Berlina. „Jesteśmy gotowi nadal pomagać, jeśli nasze kliniki będą miały takie możliwości. Wysłałem odpowiednią propozycję do naszego partnerskiego miasta – Moskwy” – dodawał Müller.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy: kolejne protesty przeciwko restrykcjom. W Berlinie zatrzymano kilkadziesiąt osób

Kresy.pl / tagesspiegel.de / tass.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz