Na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump publicznie udzielił poparcia premierowi Viktorowi Orbánowi i wezwał Węgrów do oddania na niego głosu.
„Dzień wyborów przypada w niedzielę, 12 kwietnia 2026 r. Węgry: WYJDŹCIE I GŁOSUJCIE NA VIKTORA ORBÁNA. Jest prawdziwym przyjacielem, wojownikiem i ZWYCIĘZCĄ, i ma moje pełne i całkowite poparcie w walce o reelekcję na stanowisko premiera Węgier — VIKTOR ORBÁN NIGDY NIE ZAWIEDZIE WIELKIEGO NARODU WĘGIER. JESTEM Z NIM DO SAMEGO KOŃCA!” – napisał prezydent USA na platformie Truth Social.

Trump określił Orbána jako „silnego i wpływowego przywódcę”, który może pochwalić się udokumentowanymi sukcesami.
„Wysoce szanowany premier Węgier, Viktor Orbán, jest naprawdę silnym i potężnym przywódcą, który może pochwalić się udokumentowanymi osiągnięciami i znakomitymi rezultatami. Niestrudzenie walczy o swój wielki kraj i naród oraz darzy je miłością, tak jak ja Stany Zjednoczone. Viktor ciężko pracuje, aby chronić Węgry, rozwijać gospodarkę, tworzyć miejsca pracy, wspierać handel, powstrzymywać nielegalną migrację oraz zapewniać PRAWO I PORZĄDEK! Relacje między Węgrami a Stanami Zjednoczonymi osiągnęły nowe poziomy współpracy i spektakularnych osiągnięć za czasów mojej administracji, w dużej mierze dzięki premierowi Orbánowi. Z niecierpliwością oczekuję dalszej ścisłej współpracy z nim, aby oba nasze kraje mogły jeszcze bardziej rozwijać tę znakomitą drogę do SUKCESU i współpracy. Z dumą udzieliłem Viktorowi poparcia w wyborach w 2022 roku i z zaszczytem robię to ponownie” – oświadczył Trump.
Wybory na Węgrzech już w najbliższą niedzielę
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w 12 kwietnia. Wyborcy wybiorą 199 posłów do jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego – 106 mandatów w okręgach jednomandatowych i 93 z list krajowych.
Według sondażu Instytutu Republikon sprzed końca marca – TISZA cieszy się poparciem 37 proc. ankietowanych, podczas gdy Fidesz otrzymuje 31 proc.
Wśród wyborców, którzy deklarują pewny udział w głosowaniu i już wybrali partię, TISZA notuje 49 proc. poparcia, a Fidesz 40 proc. Do parlamentu weszłaby również prawicowa Mi Hazánk z wynikiem 4 proc. wśród wszystkich ankietowanych i 5 proc. wśród zdecydowanych. Poza parlamentem znalazłyby się satyryczna Partia Psa o Dwóch Ogonach z 4 proc. poparcia wśród zdecydowanych oraz centrolewicowa Koalicja Demokratyczna z 2 proc.
Z kolei z badania 21 Research Institute opublikowanego w zeszłym tygodniu wynika, że że wśród zdecydowanych wyborców TISZA ma 56 proc. poparcia, a Fidesz 37 proc.
Deklarowany udział w wyborach wynosi 78 proc. i jest o 9 punktów procentowych wyższy niż miesiąc wcześniej. Badacze oceniają, że 12 kwietnia może paść historyczny rekord frekwencji. Najwyższa dotychczasowa frekwencja odnotowana została w drugiej turze wyborów w 2002 roku i wyniosła 70,5 proc. Liczba uprawnionych do głosowania w 2026 roku wyniesie około 8,1 mln.
Wizyta J.D. Vanca
7 kwietnia na Węgrzech oficjalną wizytę złożył w iceprezydent USA J.D. Vance w celu wsparcia dla premiera Viktora Orbána. Vance oskarżył UE oraz ukraiński wywiad o próbę ingerencji w nadchodzące wybory, a także oświadczył, że to właśnie USA i Węgry zrobiły najwięcej, aby zakończyć wojnę rosyjsko-ukraińską.
Po spotkaniu z Orbánem Vance wystąpił na wspólnej konferencji prasowej, podczas której wyraźnie poparł węgierskiego premiera. „Jestem tu, ponieważ Viktor jest mężem stanu” – powiedział. Dodał również, że „prawdopodobnie dwoma przywódcami, którzy zrobili najwięcej, aby faktycznie zakończyć ten destrukcyjny konflikt, są Donald J. Trump i Viktor Orbán na Węgrzech”. Jak zaznaczył podczas wystąpienia w Budapeszcie, ich działania polegały na dyplomacji, rozmowach i próbach zrozumienia stanowisk obu stron wojny.
Po wizycie Węgry zapowiedziały zakup amerykańskich systemów HIMARS oraz ropy naftowej o łącznej wartości ponad miliarda dolarów. Równolegle rozwijana jest współpraca w obszarze energetyki jądrowej i nowych technologii.
KE rozpoczyna działania mające na celu zwalczanie „dezinformacji” przed wyborami na Węgrzech
W marcu Komisja Europejska uruchomiła mechanizm szybkiego reagowania w ramach DSA oraz szerszej koncepcji „Europejskiej Tarczy Demokracji”. System zakłada współpracę platform internetowych z weryfikatorami faktów i organizacjami społecznymi w celu monitorowania treści.
Mechanizm zakłada współpracę największych platform internetowych, w tym TikToka i Meta, z weryfikatorami faktów oraz organizacjami społeczeństwa obywatelskiego. Celem tych działań jest szybkie sygnalizowanie potencjalnych zagranicznych ingerencji oraz kampanii określanych jako dezinformacyjne.
System szybkiego reagowania umożliwia instytucjom unijnym oczekiwanie od platform internetowych szybkiej reakcji na treści uznawane za ryzyko dezinformacyjne. W przestrzeni publicznej pojawiły się jednak głosy krytyczne, które określają ten mechanizm jako działanie o charakterze politycznym.
Pod koniec 2025 roku Komisja Europejska przedstawiła koncepcję „Europejskiej Tarczy Demokracji”, której celem jest ochrona systemów demokratycznych przed zagraniczną manipulacją informacyjną, szczególnie w okresach wyborczych.
Decyzja Komisji zapadła w kontekście doniesień o możliwej ingerencji Rosji w proces wyborczy. 6 marca 2026 roku pojawiły się informacje, że prezydent Rosji Władimir Putin miał zlecić działania mające wpłynąć na wynik wyborów parlamentarnych na Węgrzech.
Pod koniec lutego pojawiły się medialne doniesienia o zablokowaniu kilku węgierskich prorządowych mediów w serwisie Facebook. Decyzje uzasadniono „naruszeniem zasad społeczności”, w tym „publikacją treści związanych z wojną”. W pierwszej kolejności zablokowano stronę portalu Bama.hu z okręgu Baranya, a następnie strony Kisalfold.hu z komitatu Győr-Moson-Sopron oraz Szabolcs Online ze wschodnich Węgier. Wszystkie publikacje gromadziły łącznie setki tys. obserwujących.
Kresy.pl/Truth Social
































