Przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, które odbędą się 12 kwietnia, partia TISZA Pétera Magyara utrzymuje przewagę nad Fideszem Viktora Orbána. Według najnowszego sondażu Instytutu Republikon TISZA cieszy się poparciem 37 proc. ankietowanych, podczas gdy Fidesz otrzymuje 31 proc.

Na 15 dni przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech zaplanowanymi na 12 kwietnia, opozycyjna partia TISZA Petera Magyara prowadzi w sondażach. Formacja ta uzyskuje 37 proc. poparcia wśród ankietowanych, podczas gdy Fidesz Viktora Orbana ma 31 proc. poparcia.

Przy takim rozkładzie głosów TISZA uzyskałaby większość w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym. Do parlamentu weszłaby także prawicowa partia Mi Hazánk z wynikiem 5 proc. wśród zdecydowanych wyborców.

Czytaj też: KE rozpoczyna działania mające na celu zwalczanie „dezinformacji” przed wyborami na Węgrzech

Wśród wyborców, którzy deklarują pewny udział w głosowaniu i już wybrali partię, TISZA notuje 49 proc. poparcia, a Fidesz 40 proc. Do parlamentu weszłaby również prawicowa Mi Hazánk z wynikiem 4 proc. wśród wszystkich ankietowanych i 5 proc. wśród zdecydowanych. Poza parlamentem znalazłyby się satyryczna Partia Psa o Dwóch Ogonach z 4 proc. poparcia wśród zdecydowanych oraz centrolewicowa Koalicja Demokratyczna z 2 proc.

Deklarowany udział w wyborach wynosi 78 proc. i jest o 9 punktów procentowych wyższy niż miesiąc wcześniej. Badacze oceniają, że 12 kwietnia może paść historyczny rekord frekwencji. Najwyższa dotychczasowa frekwencja odnotowana została w drugiej turze wyborów w 2002 roku i wyniosła 70,5 proc. Liczba uprawnionych do głosowania w 2026 roku wyniesie około 8,1 mln.

„Podobne wyniki wśród ogółu wyborców i wyborców zdecydowanych sugerują, że obozy obu partii zmobilizowały swoich zwolenników w niemal takim samym stopniu. W tym sensie Fidesz skutecznie dotarł do swoich zwolenników, ale jego obóz jest zasadniczo mniejszy niż obóz TISZY” – czytamy w analizie

Warto zobaczyć: Politico: UE ogranicza dostęp do informacji dla Węgier

Absolutnym priorytetem dla Węgrów pozostają problemy związane z sytuacją gospodarczą i kosztami utrzymania, na które wskazuje 31 proc. ankietowanych. Na drugim miejscu plasują się obawy dotyczące wojny na Ukrainie z 21 proc. wskazań, a na trzecim stan demokracji i praworządności z 18 proc. Kondycja służby zdrowia martwi 13 proc. respondentów, korupcja 11 proc., a migracja oraz stan edukacji zaledwie po 2 proc.

W obozie Fideszu wojna na Ukrainie jest największym zagrożeniem dla 58 proc. zwolenników rządu. Problemy gospodarcze i rosnące koszty życia wskazują 20 proc. z nich, a zły stan służby zdrowia 13 proc.

Zwolennicy TISZY hierarchię zagrożeń definiują odmiennie. Największym problemem dla 35 proc. z nich jest zła sytuacja gospodarcza i rosnące koszty utrzymania. Problemy z demokracją i państwem prawa wskazują 31 proc. sympatyków tej partii. Korupcja martwi 20 proc. z nich, a zła kondycja służby zdrowia 10 proc. Lęki przed wojną na Ukrainie i nielegalną migracją marginalizują się w obozie TISZY do 1 proc. wskazań.

Może Cię zainteresować: Facebook zablokował prawicowe media na Węgrzech przed wyborami parlamentarnymi

Aż 23 proc. ankietowanych wciąż nie wie, czy uda się do urn i na kogo ostatecznie zagłosuje. W tej grupie dominują obawy przed problemami gospodarczymi i rosnącymi kosztami życia, na które wskazuje 38 proc. niezdecydowanych. Kryzys demokracji i państwa prawa martwi 18 proc. z nich, a kondycja ochrony zdrowia 15 proc. Wojna na Ukrainie oraz korupcja schodzą na dalszy plan i wskazane są przez po 9 proc. respondentów z tej grupy.

Badanie przeprowadzono w formie wywiadów telefonicznych z tysiącem respondentów w dniach 23-26 marca 2026 roku. Margines błędu wynosi +/- 3,5 pkt proc.

Kresy.pl/republikon.hu/Wirtualna Polska

Tagi: , , ,
forma płatności