Główny epidemiolog Szwecji, który odegrał główną rolę w wypracowaniu modelu postępowania jej władz wobec pandemii koronawirusa przyznał, że popełnił błąd.

Główny epidemiolog Szwecji Anders Tegnell przyznał w wywiadzie dla gazety „Dagens Nyheter”, że śmiertelność w czasie pandemii okazuje się w Szwecji proporcjonalnie wyższa niż w innych krajach. Przyznał również, że jest tak na skutek niedostatecznych środków walki z pandemią SARS COVID-19 jakie przedłożył szwedzkim władzom.  Tegnell podkreślił, że mając obecne doświadczenia zaproponowałby bardziej restrykcyjne środki – „stanowisko pośrednie między obecną strategią Szwecji a tym, co zrobiła reszta świata” – cytuje za szwedzkim dziennikiem rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Główny epidemiolog Szwecji uznał, że należało zastosować dodatkowe obostrzenia by obniżyć śmiertelność spowodowaną przez koronawirusa – „Był sposób by temu przeszkodzić”. Komentując dużą liczebność zgonów w domach opieki nad ludźmi starszymi, Tegnell powiedział o przebiegu COVID-19 wśród nich – „nie wiedzieliśmy, że ona przebiega tak łatwo i szybko”. Dlatego uznał, że zabrakło przede wszystkim środków ochrony osób starszych w tym bardziej masowego testowania.

Według najnowszych danych od początku pandemii konronawirusem w Szwecji zaraziło się już 40,8 tys. osób. Z tego tylko w ciągu bieżącej doby odnotowano 2214 nowych przypadków. Szwecja odznacza się bardzo wysoką śmiertelnością bowiem na wspomnianą liczbę zarażonych odnotowano aż 4542 zmarłych nosicieli SARS COVID-19.

Tak wysoka liczba zgonów oznacza, że Szwecja ma jeden z najwyższych wskaźników śmiertelności w stosunku do liczby mieszkańców. Sposób w jaki jej władze podeszły do pandemii spowodował już opór władz sąsiednich państw Norwegii, Danii i Finlandii przed otwieraniem granic ze Szwecją. We wszystkich tych trzech państwach zarówno liczba zarażonych jak i liczba zgonów spowodowanych przez koronawirusa była wyraźnie niższa niż w Szwecji.

ria.ru/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz