Ministerstwo obrony Finlandii podejrzewa, że doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej tego kraju przez dwa rosyjskie myśliwce Su-27.

Jak poinformował fiński publiczny nadawca Yle, władze Finlandii podejrzewają, że dwa rosyjskie myśliwce Su-27 we wtorek po południu przez dwie minuty przebywały w fińskiej przestrzeni powietrznej. Komunikat w tej sprawie wydało fińskie ministerstwo obrony.

„To wciąż tylko podejrzenie, które straż graniczna bada bardziej szczegółowo” – powiedziała dyrektor ds. komunikacji ministerstwa Niina Hyrsky. Rosyjskie samoloty miały wlecieć w fińską przestrzeń powietrzną na około dwie minuty i przelecieć około 500 metrów po fińskiej stronie.

Do incydentu miało dojść we wtorek około godziny 14. czasu lokalnego nad Zatoką Fińską niedaleko Helsinek.

Siły powietrzne Finlandii w celu zidentyfikowania intruzów poderwały w powietrze myśliwce Hornet.

Jak podaje Yle, myśliwcami Su-27 dysponuje rosyjska Flota Bałtycka. Stacjonują one w bazach w obwodzie kaliningradzkim. Rosyjskie samoloty często latają między obwodem kaliningradzkim a resztą Rosji wzdłuż Zatoki Fińskiej.

Niina Hyrsky poinformowała również, że do domniemanych naruszeń fińskiej przestrzeni powietrznej i obszarów morskich przez Rosjan dochodzi od jednego do sześciu razy w roku. Wyjątkiem był 2018 rok, kiedy nie odnotowano żadnych podejrzeń takich naruszeń.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informowaliśmy, w ubiegłą środę rosyjska agencja prasowa Tass podawała, że doszło do kolejnego incydentu z udziałem samolotów NATO i rosyjskich. Siły szybkiego reagowania obrony powietrznej rosyjskiej floty czarnomorskiej i bałtyckiej śledziły amerykańskie i niemieckie samoloty rozpoznawcze nad Morzem Czarnym i Bałtyckim.

Kresy.pl / yle.fi




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz