Policja fińskiego miasta Oulu ogłosiła, że aresztowała grupę osób imigranckiego pochodzenia odpowiedzialnych za zbiorowe gwałty.

Policja Oulu poinformowała w sobotę, że zatrzymała siedem osób „o imigranckim pochodzeniu” podejrzanych o wielokrotnego gwałtu zbiorowego. Przestępstwa mieli dopuścić się wobec dziewczynki w wieku, który portal gazety „Helsinki Times” określa jako między 10 a 15 lat. Przestępcy mieli ją gwałcić wielokrotnie w ciągu kilku miesięcy bieżącego roku. Policja zapowiedziała już kolejne areszty.



Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Rzeczy takie jak te nie powinny się wydarzać w Finlandii” – skomentował w poniedziałek minister spraw wewnętrznych tego państwa Kai Mykkänen. Minister przypomniał, że jego rząd pracuje nad prawem, które umożliwi natychmiastową deportację imigranta, który dopuści się przestępstwa na terytorium Finlandii. Ministerstwo Sprawiedliwości chce natomiast zaostrzenia kar za przestępstwa na tle seksualnym wobec nieletnich.

Przy okazji tej sprawy fińska telewizja publiczna YLE poruszyła w poniedziałek kwestie znacznej nadreprezentacji imigrantów wśród osób podejrzanych o przestępstwa na tle seksualnym. W roku 2017 wśród wszystkich podejrzanych o popełnienie tego rodzaju przestępstw niemal 30% stanowili cudzoziemcy. Tymczasem cudzoziemcy stanową tylko 6,76% wszystkich mieszkańców Finlandii. „To jest trudna sprawa o której musimy dyskutować” – powiedział Mykkänen.

W ostatnich latach nastąpił ponad dwukrotny wzrost liczby cudzoziemców zamieszkujących w Finlandii bowiem w 2011 roku był ich jeszcze tylko 140 tys.

Czytaj także: PiS kłamie – rząd zupełnie nie kontroluje imigracji do Polski

helsinkitimes.fi/kresy.pl

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz