Donald Trump podczas republikańskiego wydarzenia w Waszyngtonie oświadczył, że Iran chciał uczynić go nowym najwyższym przywódcą, lecz odrzucił tę propozycję. Prezydent USA ponownie przekonywał, że Teheran dąży do porozumienia z Waszyngtonem w sprawie zakończenia wojny, chociaż władze Iranu publicznie odrzucają informacje o negocjacjach.

W czasie przemówienia prezydent USA stwierdził, że z punktu widzenia jego własnej oceny nie ma mniej pożądanej funkcji niż objęcie przywództwa w Iranie. „Nigdy nie było głowy państwa, która pragnęłaby tej funkcji mniej niż bycia głową Iranu. Słyszymy ich bardzo wyraźnie. Mówią: «Nie chcę tego. Chcielibyśmy, żebyś został następnym najwyższym przywódcą». Nie, dziękuję. Nie chcę tego” — powiedział prezydent USA Donald Trump.

Trump odniósł się również do możliwego porozumienia z Iranem i utrzymywał, że Teheran prowadzi rozmowy z Waszyngtonem w sprawie zakończenia trwającej wojny. W tej samej wypowiedzi zaznaczył, że irańscy przedstawiciele mają obawiać się publicznego przyznania do takich kontaktów.

„Nawiasem mówiąc, prowadzą negocjacje i bardzo chcą zawrzeć umowę, ale boją się o tym powiedzieć, bo obawiają się, że zostaną zabici przez własnych ludzi. Boją się też, że my ich zabijemy” — zasugerował Trump.

Trump mówi o planach pokoju z Iranem, Teheran zaprzecza

Według doniesień medialnych z 24 marca, Waszyngton przedstawił Teheranowi 15-punktowy plan mający doprowadzić do zakończenia trwającego konfliktu. Propozycja obejmuje kwestie programu nuklearnego oraz programu pocisków balistycznych.

Plan dotyczy również bezpieczeństwa szlaków morskich, w tym sytuacji w cieśninie Ormuz. Obszar ten ma kluczowe znaczenie dla globalnych dostaw surowców energetycznych, ponieważ przepływa przez niego około 20 procent światowego eksportu ropy naftowej i gazu.

Tego samego dnia  prezydent Donald Trump oświadczył, że Iran zgodził się, iż nigdy nie pozyska broni jądrowej, a trwające rozmowy z Teheranem prowadzą przedstawiciele najwyższego szczebla amerykańskiej administracji, co według niego miało skłonić Waszyngton do odstąpienia od planowanych uderzeń na irańskie elektrownie.

Jednocześnie przewodniczący Islamskiego Zgromadzenia Konsultatywnego czyli parlamentu Iranu, zaprzeczył by prowadzone były jakiekolwiek negocjacje z USA. Mohammad Bagher Ghalibaf zareagował na twierdzenia Donalda Trumpa o rozmowach między Teheranem a Waszyngtonem wpisem na X. „Naród irański domaga się całkowitego ukarania skuszonych agresorów. Wszyscy irańscy urzędnicy stoją twardo po stronie swojego najwyższego przywódcy i narodu, dopóki ten cel nie zostanie osiągnięty” – zapewnił polityk odgrywający niegdyś ważną rolę w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej i uważany za pryncypialistę systemu.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi powiedział 25 marca, że między Teheranem a Waszyngtonem nie toczą się żadne negocjacje. Mówił, że Stany Zjednoczone wysyłają komunikaty za pośrednictwem różnych mediatorów, ale to „nie oznacza negocjacji”. W komentarzach udostępnionych przez półoficjalną irańską agencję prasową Tasnim, Aragczi stwierdził, że Teheran nie dąży do wojny i chce trwałego zakończenia konfliktu. Powiedział również, że Iran domaga się odszkodowania za zniszczenia spowodowane tygodniami amerykańsko-izraelskich ataków na ten kraj.

Ponadto władze Iranu poinformowały o zagrożeniu zajęcia jednej z irańskich wysp przy wsparciu państwa z regionu. Najwyższe władze analizują przekazaną przez mediatorów amerykańską propozycję zakończenia wojny, choć Teheran wyklucza negocjacje z USA. Wśród potencjalnych celów wymieniana jest wyspa Kharg, która pełni funkcję morskiego eksportu do 90 proc. irańskiej ropy.

Kresy.pl/X

Tagi: , ,
forma płatności