Donald Trump oświadczył, że Iran zgodził się zawiesić swój program jądrowy na czas nieokreślony i że porozumienie kończące wojnę jest już w większości gotowe. Z relacji irańskich źródeł wynika jednak, że kluczowe kwestie nadal pozostają nierozstrzygnięte, a rozmowy są dalekie od zakończenia.
W piątek prezydent USA w rozmowie z Bloombergem stwierdził, że Teheran zaakceptował zawieszenie programu nuklearnego. Odnosząc się do wzbogaconego uranu, Trump powiedział: „Wydobędziemy go wspólnie. Wejdziemy razem z Iranem, w spokojnym tempie, zejdziemy tam i zaczniemy wydobywać przy użyciu ciężkiego sprzętu… Przywieziemy go z powrotem do Stanów Zjednoczonych”.
Trump dodał, że Irańczycy nie otrzymają żadnych zamrożonych aktywów w USA i że Teheran zgodził się nie wzbogacać uranu. Żadna z tych deklaracji nie została potwierdzona przez stronę irańską.
Z kolei wysoko postawiony irański urzędnik przekazał Reutersowi, że „nie osiągnięto porozumienia w sprawie szczegółów kwestii nuklearnych” i że do przezwyciężenia różnic potrzebne są jeszcze poważne negocjacje. Teheran liczy na wsparcie Pakistanu w doprowadzeniu do wstępnego porozumienia, które umożliwiłoby przedłużenie zawieszenia broni oraz rozmowy o zniesieniu sankcji i rekompensatach za szkody wojenne.
Jednym z głównych punktów spornych pozostaje los irańskich zapasów wzbogaconego uranu – według Axios chodzi o niemal 2 tys. kg, w tym 450 kg uranu wzbogaconego do 60 proc.
Ruch w cieśninie Ormuz chwilowo wolny
Równolegle trwa gra o warunki żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Irańska agencja Fars podała, że Teheran jest gotów otworzyć szlak dla statków handlowych, ale pod kilkoma warunkami – m.in. po zawarciu zawieszenia broni w Libanie oraz przy zachowaniu kontroli nad trasami i ruchem jednostek. Iran zastrzegł, że dopuszczone będą wyłącznie jednostki cywilne, a jakiekolwiek próby kontynuowania blokady portów uznane zostaną za złamanie rozejmu i mogą skutkować ponownym zamknięciem cieśniny.
Szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi ogłosił otwarcie Ormuzu dla statków handlowych. Deklarację potwierdził Donald Trump, dziękując za decyzję. Swoboda żeglugi ma obowiązywać do końca obecnego rozejmu, czyli do nocy z 21 na 22 kwietnia.
Blokada irańskich portów
Jednocześnie Trump zaznaczył, że amerykańskie siły będą utrzymywać blokadę irańskich portów do czasu finalizacji porozumienia – co pozostaje jednym z kluczowych punktów napięcia.
Arabia Saudyjska wywiera presję na Stany Zjednoczone, aby zrezygnowały z blokady Cieśnina Ormuz i powróciły do negocjacji z Iranem – wynika z poniedziałkowych ustaleń „Wall Street Journal”. Według arabskich urzędników Rijad obawia się, że działania administracji Donalda Trumpa mogą skłonić Teheran do eskalacji i zakłócenia żeglugi na innych ważnych trasach handlowych.
W tym samym czasie Dowództwo irańskich sił zbrojnych zagroziło rozszerzeniem działań wobec Stanów Zjednoczonych, zapowiadając możliwość zablokowania żeglugi na Morzu Czerwonym, w Zatoce Perskiej oraz Zatoce Omańskiej. Oświadczenie w tej sprawie złożył gen. Ali Abdollahi, dowódca centralnego sztabu Khatam al-Anbiya.
Teheran, choć nie posiada bezpośredniego dostępu do Morza Czerwonego, dysponuje wpływami w regionie poprzez swoich sojuszników, w tym ruch Huti w Jemenie, który wcześniej prowadził działania przeciwko jednostkom pływającym.
Później doradca wojskowy najwyższego przywódcy Iranu, Mohsen Rezaji, także zagroził zatopieniem amerykańskich okrętów w Cieśninie Ormuz, jeśli USA spróbują przejąć kontrolę nad szlakiem. Jednocześnie zadeklarował pełną gotowość Teheranu do długotrwałego konfliktu zbrojnego.
Amerykańskie Dowództwo Centralne poinformowało, że blokada irańskich portów została „w pełni wdrożona” i w ciągu około 36 godzin doprowadziła do niemal całkowitego zatrzymania morskiej wymiany handlowej Iranu. Według strony amerykańskiej około 90 procent irańskiej gospodarki opiera się na handlu morskim.
Kresy.pl/Bloomberg/The Guardian
































