W Bagdadzie rakiety uderzyły w kompleks ambasady USA, a system C-RAM nie zdołał przechwycić ostrzału. Atak zamknął tydzień nasilonych operacji prowadzonych przez wspierane przez Iran grupy zbrojne przeciw amerykańskim celom w Iraku.

W sobotę  w Bagdadzie rakiety uderzyły w kompleks ambasady USA w Zielonej Strefie, a system obrony powietrznej C-RAM nie zdołał ich przechwycić, co doprowadziło do kolejnego poważnego ataku na amerykańską placówkę dyplomatyczną od czasu wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem 28 lutego.

Czytaj też: Irańczycy uderzyli na kurdyjskich separatystów

W chwili ataku ambasada USA działała już w warunkach najwyższego alarmu bezpieczeństwa. W Bagdadzie i innych częściach Iraku trwały zamieszki, protesty i gwałtowne demonstracje przeciwko Stanom Zjednoczonym. Placówka zawiesiła wszystkie rutynowe usługi konsularne i zwróciła się do obywateli amerykańskich, aby nie próbowali odwiedzać ani kompleksu ambasady, ani konsulatu w Irbilu ze względu na zaostrzone środki bezpieczeństwa.

Od 28 lutego w Iraku trwała fala ataków prowadzonych przez wspierane przez Iran grupy zbrojne przeciwko amerykańskim pozycjom. Tego dnia organizacja paramilitarna skupiająca milicje wyznaczone przez USA zgłosiła 16 operacji przeciw amerykańskim celom. 1 marca ogłoszono 23 operacje z użyciem dziesiątków dronów, a 2 marca 28 operacji.

W dniach 4 i 5 marca ataki były kontynuowane, szczególnie w północnym Iraku, gdzie stacjonują znaczne siły amerykańskie. Saraya Awliya al-Dam, grupa fasadowa działająca pod sztandarem IRI, przyznała się do ataków na hotel w Irbilu, gdzie według jej twierdzeń przebywali żołnierze USA, a także do oddzielnego ataku dronowego na Camp Victoria w pobliżu międzynarodowego lotniska w Bagdadzie.

Zobacz: Atak na terytorium Iraku – celem proirańskie ugrupowanie [+VIDEO]

5 marca IRI oświadczyło, że w ciągu poprzednich 24 godzin przeprowadziło 29 operacji z użyciem kilkudziesięciu dronów i pocisków oraz że jego bojownicy zestrzelili amerykański dron MQ-9.

W czwartek irackie siły zestrzeliły drona, który próbował zaatakować amerykańską bazę wojskową w pobliżu międzynarodowego lotniska w Bagdadzie. Tego samego dnia w tajemniczym incydencie na pustyni zginął iracki żołnierz. Generał relacjonował, że żołnierze badający zamieszki na pustyni Nadżaf znaleźli się pod ostrzałem lotniczym.

W tym samym okresie Centralne Dowództwo USA podało, że od początku dużych operacji bojowych przeciwko Iranowi zginęło sześciu amerykańskich żołnierzy, a 18 zostało rannych.

Po zabiciu irańskiego przywódcy Alego Chameneiego w amerykańsko-izraelskich nalotach 28 lutego napięcie w Bagdadzie gwałtownie wzrosło. 1 marca setki Irakijczyków próbowały szturmować ufortyfikowaną Zieloną Strefę, silnie chronioną dzielnicę rządowo-dyplomatyczną w centrum Bagdadu. Wśród demonstrantów byli uczestnicy niosący flagi proirańskich ugrupowań zbrojnych. Protestujący rzucali kamieniami w siły bezpieczeństwa, które odpowiedziały gazem łzawiącym.

Tej samej nocy starcia między proirańskimi demonstrantami a irackimi siłami bezpieczeństwa uległy dalszej eskalacji. Obie strony użyły ostrej amunicji, a wśród demonstrantów zgromadzonych poza Zieloną Strefą zginęło kilka osób. Następnie Bagdad ogłosił trzydniową żałobę po śmierci Chameneiego, a najwyższy rangą szyicki duchowny w Iraku Ali Sistani wezwał Irańczyków do zachowania jedności.

Kresy.pl/turkiyetoday.com

Tagi: , ,
forma płatności